Discussion:
Jak wyslac CV?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Wojtek
2006-06-29 07:53:40 UTC
Witam grupowiczow,
Moje pytanie jest byc moze dziwne, ale chodzi mi o to ze chce wyslac CV
poczta elektroniczna. I tu mam dylemat, czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".

--
Radoslaw Krzyzan
2006-06-29 07:59:14 UTC
Post by Wojtek
Witam grupowiczow,
Moje pytanie jest byc moze dziwne, ale chodzi mi o to ze chce wyslac CV
poczta elektroniczna. I tu mam dylemat, czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".
IMHO najlepiej wys³aæ plik doc jako za³±cznik, zwykle tak robi³em z
pozytywnym skutkiem. Alternatywnie mo¿esz skonwertowaæ do pdf, tyle ¿e z
tego co widzê niewiele ludzi korzysta z przegl±darki pdf.
--
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Radoslaw Krzyzan, ***@radek <-- backwards !
www.communicator.pl , Skype : radoslaw.krzyzan
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
AKWinner
2006-06-29 10:02:51 UTC
Post by Wojtek
czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".
Ja wywalam wszystkie, które są wrzucone do maila bezpośrednio - jest to
dla mnie przejaw lamerstwa. Muszę niepotrzebnie tracić czas na
zapisywanie takiego czegoś.
Wysyłaj zawsze jako załącznik, najlepiej w formie: imię_nazwisko_CV.rtf


Pozdrawiam

Ewa
gslabs
2006-07-01 01:18:37 UTC
Ja wywalam wszystkie, które s± wrzucone do maila bezpo¶rednio - jest to
dla mnie przejaw lamerstwa. Muszê niepotrzebnie traciæ czas na zapisywanie
takiego czego¶.
Wysy³aj zawsze jako za³±cznik, najlepiej w formie: imiê_nazwisko_CV.rtf
Tracisz czas?
A moze za ten wlasnie czas masz placone? Jesli bylbys moim HRem to
za taka wypowiedz stracilbys prace. Bo przez Twoje widzimisie moglbys
nie zauwazyc swietnego pracownika.
Kazdy HR ktory wywala/olewa aplikacje tylko ze wzgledu na jej format jest
IMO
leniwym cieciem. Chyba ze w ogloszeniu wyraznie podano w jakiej formie
przyjmowane sa ogloszenia.

W Polsce najwazniejsze jest to, w jakiej formie slac aplikacje i jak
przypodobac
sie przydupasom, ktorzy je czytaja. Polska to kraj, w ktorym czlowiek
pasujacy
na stanowisko nie zalapie sie na nie, bo miszczu namaszczony do odbioru jego
aplikacji ma focha i wcisnie delete za to, ze woli doc od pdf.
Kazda dyskusja nt formatu zalacznikow jest smieszna dla kazdego zdrowego
przy zmyslach. Ale smiertelnie powazna dla polskich HRowcow przez
gigantyczne H.

pozdrawiam
gslabs
Filip Ozimek
2006-07-01 09:29:28 UTC
Post by gslabs
W Polsce najwazniejsze jest to, w jakiej formie slac aplikacje i jak
przypodobac
sie przydupasom, ktorzy je czytaja. Polska to kraj, w ktorym czlowiek
pasujacy
na stanowisko nie zalapie sie na nie, bo miszczu namaszczony do odbioru jego
aplikacji ma focha i wcisnie delete za to, ze woli doc od pdf.
Jak rozumiem CV w Wordzie z 6 MB zdjęciem w środku na stanowisko
komputerowe nie dyskwalifikuje takiego kandydata?
--
Filip.
gslabs
2006-07-01 22:52:13 UTC
Jak rozumiem CV w Wordzie z 6 MB zdjêciem w ¶rodku na stanowisko
komputerowe nie dyskwalifikuje takiego kandydata?
Jak juz napisalem gdzies nizej:
Nie kazdy pracodawca jest informatykiem i nie kazdy aplikujacy jest
informatykiem.

Jesli szukalbym doswiadczonego kierowcy, zbrojarza, kierownika budowy, czy
innego nie-informatyka, a oddelegowany do pracy jako HR czlowiek wyslalby
do kosza ich aplikacje "bo nie sa w pdf-ie lub waza 6mb lub maja zdjecie",
po czym stwierdzil, ze nie ma kogo przyjac, lub przyjal jakiegos leszcza,
"bo
jego cv bylo w ladnym niebieskim odcieniu", to jak mam to rozumiec?

pozdrawiam
gslabs
homereska
2006-07-04 07:34:02 UTC
Post by gslabs
W Polsce najwazniejsze jest to, w jakiej formie slac aplikacje i jak
przypodobac
sie przydupasom, ktorzy je czytaja. Polska to kraj...
Jak Ci sie tak bardzo nie podoba to sie wynies na zachod!

Przesyłanie CV, w ktorym informacje sa "wrzucone" w treść maila bez
ładu i
składu plus do tego fotka zrobiona chyba komórką na tle regału
świadczą
tylko o całkowitej ignorancji i niepoważnym traktowaniu potencjalnego

pracodawcy.

CV i LM to jakby nie patrzec oficjalna, służbowa korespondencja i
powinna
być stworzona wg pewnych zasad a nie w stylu i o treści "Kali być
silna,
Kali chcieć dobra praca..."

pozdrawiam
Monika
2006-06-29 18:37:01 UTC
Post by Wojtek
Witam grupowiczow,
Moje pytanie jest byc moze dziwne, ale chodzi mi o to ze chce wyslac CV
poczta elektroniczna. I tu mam dylemat, czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".
--
Najlepiej do³±czyc do maila za³±cznik w formacie pdf, to bardzo wygodny,
bezpieczny i popularny sposób


Monika
fotech
2006-07-01 08:03:13 UTC
Najlepiej dołączyc do maila załącznik w formacie pdf, to bardzo wygodny,
bezpieczny i popularny sposób
to nie prawda
Wojtek
RT
2006-06-29 19:48:32 UTC
Post by Wojtek
Witam grupowiczow,
Moje pytanie jest byc moze dziwne, ale chodzi mi o to ze chce wyslac CV
poczta elektroniczna. I tu mam dylemat, czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".
Od pewnego czasu zaczalem wysylac CV nie jako zalacznik .doc tylko wlasnie
bezposrednio wpisane w CV, uwazam to za sposob bezpieczniejszy, mniej
konfliktowy
i osoby ktore duzo korzystaja z komputera powinny go docenic. Mniejsza
szansa
na zlapanie jakiegos wirusa itd. Teraz natomiast po przeczytaniu wypowiedzi
poprzednikow
chyba zmienie to i stworze sobie PDFa. Jeszcze nie slyszalem o wirusie w
PDFie ;)

Pozdrawiam

RT
e***@interia.pl
2006-07-01 08:13:19 UTC
Post by Wojtek
Witam grupowiczow,
Moje pytanie jest byc moze dziwne, ale chodzi mi o to ze chce wyslac CV
poczta elektroniczna. I tu mam dylemat, czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".
Wysylanie w tresci maila to totalna porazka - nie daje odbiorcy szans
na latwe operowanie CV, a jak odbiorca dostaje ich 100, to mozesz byc
pewny, ze Twoje wyrzuci, nawet nie przeczyta. Inna sprawa jak dostaje
2, ale to nie zmienia faktu, ze to zly pomysl.

Wysylanie *.doc to zly pomysl - wirusy, formatowanie itp. VC moze sie
rozlazic i HR-owiec zobaczy co innego niz Ty zrobiles

Najlepiej wyslac PDF! Zero wirusow, odbiorca widzi to samo co Ty,
bardzo popularny format (ktos z HR kto nie urzywa przegladarki pdf
powinien jak najszybciej zniknac z HR - albo zavzac uzywac :))
Wojciech Bańcer
2006-07-01 15:12:36 UTC
Post by e***@interia.pl
Post by Wojtek
Moje pytanie jest byc moze dziwne, ale chodzi mi o to ze chce wyslac CV
poczta elektroniczna. I tu mam dylemat, czy CV zapisac w formie zalacznika
jako plik ".doc" czy wprost w e-meilu? Wiem ze jeden i drugi sposob przekaze
niezbedne informacje ale chce aby odbiorca nie mial problemow a moze i z
tego powodu nie wywalil mojego CV do "kosza".
Wysylanie w tresci maila to totalna porazka - nie daje odbiorcy szans
na latwe operowanie CV, a jak odbiorca dostaje ich 100, to mozesz byc
pewny, ze Twoje wyrzuci, nawet nie przeczyta. Inna sprawa jak dostaje
2, ale to nie zmienia faktu, ze to zly pomysl.
Wysylanie *.doc to zly pomysl - wirusy, formatowanie itp.
Wirusy? Ostatni w Wordzie zanotowany za czasów panowania faraonów chyba. :P
Post by e***@interia.pl
VC moze sie rozlazic i HR-owiec zobaczy co innego niz Ty zrobiles
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać, chyba że wpisuje go ktoś kto kompletnie nie zna Worda. A PDFa
niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Marian
2006-07-01 15:50:18 UTC
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to siê nie ma prawa
rozjechaæ,
A jednak ma. Wystarczy, ¿e jedna osoba pracuje w Wordzie, a druga w Open
Office, i masz rozjazdy gwarantowane.

Pzdr
M.
Wojciech Bańcer
2006-07-01 16:20:11 UTC
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać,
A jednak ma. Wystarczy, że jedna osoba pracuje w Wordzie, a druga w Open
Office, i masz rozjazdy gwarantowane.
Przy bardziej skompikowanych układach - nie przeczę.
Ale nie przy CV, czy LM.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
mvoicem
2006-07-01 21:02:40 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać,
A jednak ma. Wystarczy, że jedna osoba pracuje w Wordzie, a druga w Open
Office, i masz rozjazdy gwarantowane.
Przy bardziej skompikowanych układach - nie przeczę.
Ale nie przy CV, czy LM.
Zazwyczaj przy CV się kombinuje ile może, żeby zmieścić wszystko na
jednej stronie. Jeżeli coś się chociaż o ciutciut przesunie, mamy 2
strony i to złamane w najmniej dogodnym miejscu.

Poza tym, jeżeli potencjalny pracodawca nie ma czym otworzyć .pdf, to
znaczy że to nie jest pracodawca u którego warto się zatrudniać.

p. m.
gslabs
2006-07-01 22:47:06 UTC
Poza tym, je¿eli potencjalny pracodawca nie ma czym otworzyæ .pdf, to
znaczy ¿e to nie jest pracodawca u którego warto siê zatrudniaæ.
Nie kazdy pracodawca jest informatykiem i nie kazdy aplikujacy jest
informatykiem.
Grupowicze jakos zdaja sie o tym zapominac...

pozdrawiam
gslabs
mvoicem
2006-07-01 23:55:39 UTC
Post by gslabs
Post by mvoicem
Poza tym, jeżeli potencjalny pracodawca nie ma czym otworzyć .pdf, to
znaczy że to nie jest pracodawca u którego warto się zatrudniać.
Nie kazdy pracodawca jest informatykiem i nie kazdy aplikujacy jest
informatykiem.
Grupowicze jakos zdaja sie o tym zapominac...
Nie trzeba być informatykiem, żeby mieć czym otworzyć pdf.

p. m.
homereska
2006-07-04 07:41:21 UTC
Post by gslabs
Nie kazdy pracodawca jest informatykiem i nie kazdy aplikujacy jest
informatykiem.
naprawdę nie trzeba być informatykiem, żeby zainstalować a tym
bardziej obsługiwać acrobat readera... to prawie jak windowsowy
kalkulator czy wordpad... niby są ale mało kto ich używa

pozdrawiam
Zibi
2006-07-15 11:30:43 UTC
[...]
naprawdê nie trzeba byæ informatykiem, ¿eby zainstalowaæ a tym
bardziej obs³ugiwaæ acrobat readera... to prawie jak windowsowy
kalkulator czy wordpad... niby s± ale ma³o kto ich u¿ywa


Zgadzam siê. Dodam jeszcze, ¿e wraz z CV-k± mo¿na w stopce wys³aæ link do
pobrania czytnika i instrukcjê jego zainstalowania. ;) Albo nie, trzy
za³±czniki - CV, list i instalka ;)))))

Pozdrawiam,
Zibi
gslabs
2006-07-24 23:45:54 UTC
Post by Zibi
Zgadzam siê. Dodam jeszcze, ¿e wraz z CV-k± mo¿na w stopce wys³aæ link do
pobrania czytnika i instrukcjê jego zainstalowania. ;) Albo nie, trzy
za³±czniki - CV, list i instalka ;)))))
To apropos pdf.
I sam jestem zwolennikiem pdf. Szkoda tylko ze polskim rekrutujacym MOZE
to nie podpasowac, i sinym dasem i luznym plasem wywala pdf-a do kosza,
bo im sie akurat nie bedzie chcialo ogladac czegos, czego ich MS Office
nie przeczyta.
Moim zdaniem to bledne kolo przerywa dzis regula rynku. Teraz to pracodawcy
walcza o pracownika, ktorego na rynku brakuje. I kwestie fochow rekruterow
wkrotce na tej grupie odejda w niebyt.

pozdrawiam
gslabs

Przemysław Maciuszko
2006-07-02 05:38:41 UTC
Post by mvoicem
Poza tym, jeżeli potencjalny pracodawca nie ma czym otworzyć .pdf, to
znaczy że to nie jest pracodawca u którego warto się zatrudniać.
No to właśnie chyba skreśliłeś większość pracodawców w Zachodniej Europie,
bo tam po wysłaniu PDF-a albo piszą aby podesłać 'DOC-a' albo w ogóle
olewają takie CV.
Ze względu na format.
--
Przemysław Maciuszko
e***@interia.pl
2006-07-02 10:43:41 UTC
Post by Przemysław Maciuszko
Post by mvoicem
Poza tym, jeżeli potencjalny pracodawca nie ma czym otworzyć .pdf, to
znaczy że to nie jest pracodawca u którego warto się zatrudniać.
No to właśnie chyba skreśliłeś większość pracodawców w Zachodniej Europie,
bo tam po wysłaniu PDF-a albo piszą aby podesłać 'DOC-a' albo w ogóle
olewają takie CV.
Zachodni nie jest synonimem madry. :)
Post by Przemysław Maciuszko
Ze względu na format.
A co z nim jest nie tak? Jakos wszystkie dokumentacje firm zachodnich
publikowane sa w PDF
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 07:57:03 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać,
A jednak ma. Wystarczy, że jedna osoba pracuje w Wordzie, a druga w Open
Office, i masz rozjazdy gwarantowane.
Przy bardziej skompikowanych układach - nie przeczę.
Ale nie przy CV, czy LM.
Przy bardziej skomplikowanych to tekst napisany w oo zapisany jako
dokument worda czesto sie nie wczytuje wogole.
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
e***@interia.pl
2006-07-02 10:36:23 UTC
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać, chyba że wpisuje go ktoś kto kompletnie nie zna Worda.
A co to wg. Ciebie znaczy prosty?

A co to wg. Ciebie znaczy "znac Worda"?

A o Open Source'owych pakietach kolega nie slyszal? Po co ja mam
wydawac 2000 na jakiegos tam Worda do napisania 1 CV? A tu roznice w
"standardowym" formacie doc potrafia byc zaskakujace....

A jak ktos pracuje na Linuksie, to tez ma sie meczyc z
przekonwertowywaniem na doc bez 100% grwarancji kompatybilnosci?
Post by Wojciech Bańcer
A PDFa
niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
Bo nie chcialo im sie sciagnac darmowego Acrobat Readera? No bez
przeady!
Wojciech Bańcer
2006-07-02 14:29:42 UTC
Post by e***@interia.pl
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać, chyba że wpisuje go ktoś kto kompletnie nie zna Worda.
A co to wg. Ciebie znaczy prosty?
Zero wymyślnego formatowania. Nie ma potrzeby umieszczania tabel w tabelach,
skomplikowanych spisów, wielokrotnie zagnieźdzanych list, przypisów,
wstawiania wykresów, rysunków itd. Przygotowanie takiego dokumentu
by wyświetlał się dobrze nie jest specjalnie trudne.
Post by e***@interia.pl
A co to wg. Ciebie znaczy "znac Worda"?
W podstawowym zakresie? Umieć wstawić tabelę, wiedzieć do czego służy tab,
wiedzieć do czego służy ctrl+spacja, czym się różni od shift+enter. Tego
typu sprawy. Przecież CVka nie wymaga większych zabiegów...
Post by e***@interia.pl
A o Open Source'owych pakietach kolega nie slyszal?
A kolega słyszał o standardach biurowych?
Post by e***@interia.pl
Po co ja mam wydawac 2000 na jakiegos tam Worda do napisania 1 CV?
Możesz wydać 1.5 zł do tego żeby Ci to zrobiła firma, która się tego typu
rzeczami (przepistywaniem tekstów) zajmuje.
Post by e***@interia.pl
A tu roznice w "standardowym" formacie doc potrafia byc zaskakujace....
A jak ktos pracuje na Linuksie, to tez ma sie meczyc z
przekonwertowywaniem na doc bez 100% grwarancji kompatybilnosci?
Firma chce zatrudnić pracownika. Nie konkretnego kogoś. Jak ktoś ma
z tym problemy i tworzy sztuczne kryteria wedle których ocenia jakość
firmy, zmniejszając przez to swoje szanse, to już na pewno nie jest
to problem tej firmy.

Wybrzydzać to sobie mogą dużej klasy specjaliści. Ale oni zazwyczaj
nie mają problemów z pisaniem CV, bo firmy same o nich zabiegają.
Post by e***@interia.pl
Post by Wojciech Bańcer
A PDFa niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
Bo nie chcialo im sie sciagnac darmowego Acrobat Readera? No bez
przeady!
Bo osoba odbierająca dokumenty nie ma uprawnień do instalacji czegokolwiek,
bo polityka w firmie zabrania instalacji niepotrzebnego oprogramowania,
bo sekretarka nie musi się znać na całym tym oprogramowaniu i wreszcie
bo to nie firma ma problem, tylko co najwyżej ten jeden Zyzio, który
wysłał PDFa.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Dariusz Tarczoń
2006-07-02 14:53:27 UTC
Post by Wojciech Bańcer
W podstawowym zakresie? Umieć wstawić tabelę, wiedzieć do czego służy tab,
wiedzieć do czego służy ctrl+spacja, czym się różni od shift+enter. Tego
typu sprawy. Przecież CVka nie wymaga większych zabiegów...
Z drugiej strony widzialem tez, jak niektorzy sprawdzaja CV-ki napisane
w Wordzie. Dokladnie ze wszyskimi niedrukowalnymi znakami..
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
A o Open Source'owych pakietach kolega nie slyszal?
A kolega słyszał o standardach biurowych?
pdf tez juz jest w zasadzie standardem...
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
Po co ja mam wydawac 2000 na jakiegos tam Worda do napisania 1 CV?
Możesz wydać 1.5 zł do tego żeby Ci to zrobiła firma, która się tego typu
rzeczami (przepistywaniem tekstów) zajmuje.
niechciałbym dostac CV-ki za 1,5 zl... :P /a czy oni przypadkiem maja
legalnego Office-a? czy moze raczej open office-a/
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
Post by Wojciech Bańcer
A PDFa niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
Bo nie chcialo im sie sciagnac darmowego Acrobat Readera? No bez
przeady!
Bo osoba odbierająca dokumenty nie ma uprawnień do instalacji czegokolwiek,
bo polityka w firmie zabrania instalacji niepotrzebnego oprogramowania,
bo sekretarka nie musi się znać na całym tym oprogramowaniu i wreszcie
bo to nie firma ma problem, tylko co najwyżej ten jeden Zyzio, który
wysłał PDFa.
Bo Foxit Reader jest for free, i w dodatku nie wymaga instalacji, a jego
archiwum zajmuje <1 MB?

a w przypadku Worda wystarczy ze ktos ma zainstalowana jakas
niestandardowa drukarke, i wszysciutko sie pieknie rozjezdza, im
prostszy doc, tym bardziej

A jak dostana wiecej pdf tez uznaja go za standard...


Pozdrawiam...
Wojciech Bańcer
2006-07-02 19:34:54 UTC
Post by Dariusz Tarczoń
Post by Wojciech Bańcer
W podstawowym zakresie? Umieć wstawić tabelę, wiedzieć do czego służy tab,
wiedzieć do czego służy ctrl+spacja, czym się różni od shift+enter. Tego
typu sprawy. Przecież CVka nie wymaga większych zabiegów...
Z drugiej strony widzialem tez, jak niektorzy sprawdzaja CV-ki napisane
w Wordzie. Dokladnie ze wszyskimi niedrukowalnymi znakami..
I myślisz że lepszym rozwiązaniem jest wysłać im takie CV, żeby nie mogli
tego sprawdzić, czy takie CV, które będzie spełniać nawet tego rodzaju
wymagania?
Post by Dariusz Tarczoń
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
A o Open Source'owych pakietach kolega nie slyszal?
A kolega słyszał o standardach biurowych?
pdf tez juz jest w zasadzie standardem...
Tylko jakby mniej rozpowszechnionym w tym zastosowaniu. Nie zrozum mnie
źle... jeżeli firma w ogłoszeniu umieszcza informację, że chce CV w PDF albo
wysyła ogłoszenie w tym formacie, to nie widzę nic złego w wysyłaniu tegoż
dokumentu w PDF. Jeżeli jednak nie mamy tego typu sygnałów, to powinniśmy
zadbać o to by po drugiej stronie dostali dokument w formacie
najpopularniejszym, a nie najwłaściwszym według starającego się o pracę.
Post by Dariusz Tarczoń
Post by Wojciech Bańcer
Możesz wydać 1.5 zł do tego żeby Ci to zrobiła firma, która się tego typu
rzeczami (przepistywaniem tekstów) zajmuje.
niechciałbym dostac CV-ki za 1,5 zl... :P
A ja przyznam szczerze, bardziej nie chciałbym mieć błędów ortograficznych
w tego rodzaju dokumencie. :-P Inne rzeczy uznaję za nieco mniej istotne.
Post by Dariusz Tarczoń
/a czy oni przypadkiem maja legalnego Office-a? czy moze raczej open
office-a/
Jak tam sobie dorabiałem (ładnych parę lat temu) to mieli po prostu Worda.
Też się da kupić. W innych firmach myślę, że jest podobnie, aczkolwiek
wyjątki zawsze się znajdą.
Post by Dariusz Tarczoń
Post by Wojciech Bańcer
Bo osoba odbierająca dokumenty nie ma uprawnień do instalacji czegokolwiek,
bo polityka w firmie zabrania instalacji niepotrzebnego oprogramowania,
bo sekretarka nie musi się znać na całym tym oprogramowaniu i wreszcie
bo to nie firma ma problem, tylko co najwyżej ten jeden Zyzio, który
wysłał PDFa.
Bo Foxit Reader jest for free, i w dodatku nie wymaga instalacji, a jego
archiwum zajmuje <1 MB?
Czy mógłbyś choć przez chwilkę założyć, że w firmie pracują osoby, które
*nie zajmują* się instalacją oprogramowania i które na widok *nieznanego*
w ich systemie formatu dokumentu nie będą biegać po oddziale i zawracać
innym dupy, tylko wywalą taki mail?
Post by Dariusz Tarczoń
a w przypadku Worda wystarczy ze ktos ma zainstalowana jakas
niestandardowa drukarke, i wszysciutko sie pieknie rozjezdza, im
prostszy doc, tym bardziej
No ślicznie. Pozwolisz jednak że postawię śmiałe założenie iż trafienie na
osobę która ma ten problem jest mniej prawdopodobne, niż trafienie na
taką, która nie wie i co ważniejsze nie chce wiedzieć co to PDF?
Post by Dariusz Tarczoń
A jak dostana wiecej pdf tez uznaja go za standard...
Standardy to możesz wymuszać jak masz kartę przetargową i jesteś na pozycji
silniejszego. Jeżeli ktoś szuka pracy, to moim zdaniem powinien maksymalnie
zadbać o to by po drugiej stronie bezproblemowo odczytali Twój dokument. To
czy rozjechany, czy nie ma w tej chwili mniejsze znaczenie niż to czy
*w ogóle* go ktoś będzie chciał/mógł odczytać.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Dariusz Tarczoń
2006-07-02 20:20:55 UTC
Post by Wojciech Bańcer
I myślisz że lepszym rozwiązaniem jest wysłać im takie CV, żeby nie mogli
tego sprawdzić, czy takie CV, które będzie spełniać nawet tego rodzaju
wymagania?
Ja wysylam CV do firm, w ktorych jezeli sobie nie poradza z PDF-em, to
nie chcialbym u nich pracowac.
Post by Wojciech Bańcer
Tylko jakby mniej rozpowszechnionym w tym zastosowaniu. Nie zrozum mnie
źle... jeżeli firma w ogłoszeniu umieszcza informację, że chce CV w PDF albo
wysyła ogłoszenie w tym formacie, to nie widzę nic złego w wysyłaniu tegoż
dokumentu w PDF. Jeżeli jednak nie mamy tego typu sygnałów, to powinniśmy
zadbać o to by po drugiej stronie dostali dokument w formacie
najpopularniejszym, a nie najwłaściwszym według starającego się o pracę.
Czyli wyjdzie na to, ze najlepszym formatem na dostarczenie CV i LM
bedzie poczta tradycyjna... ;)

A jezeli firma prowadzi rekrutacje elektroniczna, to formularz na
wpisanie wszystkich informacji na stronie (wtedy to nawet zmysl estetyki
HRowca nie bedzie mial wplywu na rekrutacje ;) )
Post by Wojciech Bańcer
Czy mógłbyś choć przez chwilkę założyć, że w firmie pracują osoby, które
*nie zajmują* się instalacją oprogramowania i które na widok *nieznanego*
w ich systemie formatu dokumentu nie będą biegać po oddziale i zawracać
innym dupy, tylko wywalą taki mail?
Wiem o tym... widzialem jak potrafia potraktowac pliki Open Office-a
(siedzialem obok, i mimo ze wiedzialem jak otworzyc) to osoby
odpowiedzialne za rekrutacje skwitowaly to: nauczy sie wysylac w
rozsadnym formacie.. ;)
Ale z drugiej strony, tak samo moga potraktowac pliki Office-a..
To ze dla wiekszosci DOC jest standardem, niekoniecznie oznacza, ze tak
samo musi byc dla firmy do ktorej sie aplikuje
Post by Wojciech Bańcer
Standardy to możesz wymuszać jak masz kartę przetargową i jesteś na pozycji
silniejszego. Jeżeli ktoś szuka pracy, to moim zdaniem powinien maksymalnie
zadbać o to by po drugiej stronie bezproblemowo odczytali Twój dokument. To
czy rozjechany, czy nie ma w tej chwili mniejsze znaczenie niż to czy
*w ogóle* go ktoś będzie chciał/mógł odczytać.
Prawda jest taka, ze ladnie wygladajace (dobrze prezentujace zalety)
CV/LM potrafi pomoc przy rozmowie, jak bedzie 'rozjechane' to osoba
odpowiedzialna za rekrutacje moze uznac, ze nawet czasu na ladne
napisanie podania nie mialo sie ochoty/czasu...

Druga sprawa to jak HR-wiec, lub osoba za niego robiaca, je czyta (o ile
w ogole czyta, a nie tylko przeglada ;) )

Pozdrawiam...
Wojciech Bańcer
2006-07-03 08:32:19 UTC
Dariusz Tarczoń napisał(a):

[...]
Post by Dariusz Tarczoń
Ja wysylam CV do firm, w ktorych jezeli sobie nie poradza z PDF-em, to
nie chcialbym u nich pracowac.
Ale nie Ty zadałeś pytanie rozpoczynające ten wątek, prawda? :)

Na jakiej podstawie sądzisz, że dla pytającego to też dobry wybór? Ja wiem
że w Usenecie jest popularne dowodzenie od szczegółu do ogółu, czyli
'skoro ja tak mam to wszyscy też tak muszą', ale bez przesady. :)

[...]
Post by Dariusz Tarczoń
A jezeli firma prowadzi rekrutacje elektroniczna, to formularz na
wpisanie wszystkich informacji na stronie (wtedy to nawet zmysl estetyki
HRowca nie bedzie mial wplywu na rekrutacje ;) )
Sporo firm tak robi.

[...]
Post by Dariusz Tarczoń
Ale z drugiej strony, tak samo moga potraktowac pliki Office-a..
To ze dla wiekszosci DOC jest standardem, niekoniecznie oznacza, ze tak
samo musi byc dla firmy do ktorej sie aplikuje
Z trzeciej strony może się zdarzyć że w komputer na którym pracuje sekretarka
trzepnie zbłąkany meteoryt i wszystkie prace pójdą w pizdu, ale może skupimy
się na bardziej prawdopodobnych opcjach... ;)

[...]
Post by Dariusz Tarczoń
Prawda jest taka, ze ladnie wygladajace (dobrze prezentujace zalety)
CV/LM potrafi pomoc przy rozmowie, jak bedzie 'rozjechane' to osoba
odpowiedzialna za rekrutacje moze uznac, ze nawet czasu na ladne
napisanie podania nie mialo sie ochoty/czasu...
Nadal rozpatrujesz przypadki strasznie marginalne [1]. A swoją drogą, to
jakimż to magicznym cudem tylko ten jeden dokument miałby się rozjechać,
a nie większość nadesłanych? W takie cuda to już też nie uwierzę. :)

[1] Bo szansa że poprawnie napisany CV z użyciem rozsądnych metod
formatowania akurat się rozjedzie jest raczej dość nikła.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
e***@interia.pl
2006-07-02 21:27:50 UTC
Aby uciac dyskusje "o wyzszosci SB nad SW", powiem tak: ZADNA firma z
ktora mialem do czynienia (branza elektroniczna) nie miala problemow z
odczytem CV/LM w PDF. Moze to efekt branzy, ale HR-owcy w tych firmach
to przeciez nie sa elektronicy. PDF jest w chwili obecnej owym
"najpopularniejszym formatem". doc to tylko "szablon roboczy".
dokumentacje przez zachodnie koncerny dostarczane sa w PDF itd itp.
Najlepiej, gdy firma napisze, w jakim formacie dostarczyc. Jak nie, tro
musi sie liczyc z tym, ze przyjdzie w roznych formatach...
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 08:10:46 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Tylko jakby mniej rozpowszechnionym w tym zastosowaniu. Nie zrozum mnie
źle... jeżeli firma w ogłoszeniu umieszcza informację, że chce CV w PDF albo
wysyła ogłoszenie w tym formacie, to nie widzę nic złego w wysyłaniu tegoż
dokumentu w PDF. Jeżeli jednak nie mamy tego typu sygnałów, to powinniśmy
zadbać o to by po drugiej stronie dostali dokument w formacie
najpopularniejszym, a nie najwłaściwszym według starającego się o pracę.
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20052121766&type=2&name=D20051766.pdf
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
Wojciech Bańcer
2006-07-03 08:37:43 UTC
Tomasz Kaczanowski napisał(a):

[...]
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
dokumentu w PDF. Jeżeli jednak nie mamy tego typu sygnałów, to powinniśmy
zadbać o to by po drugiej stronie dostali dokument w formacie
najpopularniejszym, a nie najwłaściwszym według starającego się o pracę.
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20052121766&type=2&name=D20051766.pdf
Może zacytuj o co Ci chodzi, bo póki co to nie bardzo widzę.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 08:49:41 UTC
Post by Wojciech Bańcer
[...]
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
dokumentu w PDF. Jeżeli jednak nie mamy tego typu sygnałów, to powinniśmy
zadbać o to by po drugiej stronie dostali dokument w formacie
najpopularniejszym, a nie najwłaściwszym według starającego się o pracę.
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20052121766&type=2&name=D20051766.pdf
Może zacytuj o co Ci chodzi, bo póki co to nie bardzo widzę.
Chodzi o to, ze PDF jak i np dokument open office jest jednym ze
standardowych dokumentów, które wg tego rozporzadzenia MUSI byc przyjete
przez podmioty realizujące zadania publiczne... Co więcej wymieniony
jest tez dokument worda, ale tylko jako dokument "jedynie do odczytu".

Tak więc powoływanie się co rusz na standard biurowy jest nieadekwatne
IMHO.
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
Wojciech Bańcer
2006-07-03 09:13:05 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
Chodzi o to, ze PDF jak i np dokument open office jest jednym ze
standardowych dokumentów, które wg tego rozporzadzenia MUSI byc przyjete
przez podmioty realizujące zadania publiczne...
Firma != podmiot realizujący zadania publiczne.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
januszek
2006-07-03 09:15:44 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
Chodzi o to, ze PDF jak i np dokument open office jest jednym ze
standardowych dokumentów, które wg tego rozporzadzenia MUSI byc przyjete
przez podmioty realizujące zadania publiczne... Co więcej wymieniony
jest tez dokument worda, ale tylko jako dokument "jedynie do odczytu".
Tak więc powoływanie się co rusz na standard biurowy jest nieadekwatne
IMHO.
A co to jest: "Podmiot realizujący zadania publiczne"?

j.
--
To nie ja głosowałem na PiS.
Za wszelkie moje błędy odpowiada imć Chochlik Newsowy ;)
http://tinyurl.com/dpuad /kto pierwszy kliknie ten głupi :P/
* * * powierzchnia reklamowa - do wynajęcia * * *
zch28
2006-07-03 06:33:16 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Bo osoba odbierająca dokumenty nie ma uprawnień do instalacji czegokolwiek,
bo polityka w firmie zabrania instalacji niepotrzebnego oprogramowania,
bo sekretarka nie musi się znać na całym tym oprogramowaniu i wreszcie
bo to nie firma ma problem, tylko co najwyżej ten jeden Zyzio, który
wysłał PDFa.
Dla mnie jest oczywiste, że jak firma ma komputery, odbiera pocztę to i
potrafi odczytać też PDFa. Teraz dla mnie to jest standard. Może parę
lat temu można by o tym podyskutować teraz nie ma oczym.
PDFa mozna wypluć z dowolnego programu i ma się pewność poprawności
wyświetlenia u odbiorcy.

zch
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 08:02:47 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
A o Open Source'owych pakietach kolega nie slyszal?
A kolega słyszał o standardach biurowych?
No właśnie - wg ustawy podstawowym standardem biurowym jest dokument
open office a nie worda - proponuje wysłać coś w tym formacie i życzę
powodzenia...
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
Po co ja mam wydawac 2000 na jakiegos tam Worda do napisania 1 CV?
Możesz wydać 1.5 zł do tego żeby Ci to zrobiła firma, która się tego typu
rzeczami (przepistywaniem tekstów) zajmuje.
za 1.5 nie widzialem firmy która robi to dobrze. widziałem fuszerke
małolata, któremu ojciec na komunię kupił komputer.
Post by Wojciech Bańcer
Post by e***@interia.pl
Bo nie chcialo im sie sciagnac darmowego Acrobat Readera? No bez
przeady!
Bo osoba odbierająca dokumenty nie ma uprawnień do instalacji czegokolwiek,
bo polityka w firmie zabrania instalacji niepotrzebnego oprogramowania,
bo sekretarka nie musi się znać na całym tym oprogramowaniu i wreszcie
bo to nie firma ma problem, tylko co najwyżej ten jeden Zyzio, który
wysłał PDFa.
Hmm.. a wydawało mi się, że PDF jest dokumentem standardowym w myśl
ustawy...
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
Wojciech Bańcer
2006-07-03 08:45:04 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
A kolega słyszał o standardach biurowych?
No właśnie - wg ustawy podstawowym standardem biurowym jest dokument
open office a nie worda - proponuje wysłać coś w tym formacie i życzę
powodzenia...
A ustawa dotyczy kogo? Kim jest 'podmiot realizujący zadania publiczne',
który jest wymieniony w tym linku, co go rzuciłeś? :)
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
Możesz wydać 1.5 zł do tego żeby Ci to zrobiła firma, która się tego typu
rzeczami (przepistywaniem tekstów) zajmuje.
za 1.5 nie widzialem firmy która robi to dobrze. widziałem fuszerke
małolata, któremu ojciec na komunię kupił komputer.
A ja widziałem dobre firmy. Ale niech będzie - 5 zł.
No i? To dalej nie jest 2000 tyś, rzucone wcześniej. :)
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 08:56:14 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
A kolega słyszał o standardach biurowych?
No właśnie - wg ustawy podstawowym standardem biurowym jest dokument
open office a nie worda - proponuje wysłać coś w tym formacie i życzę
powodzenia...
A ustawa dotyczy kogo? Kim jest 'podmiot realizujący zadania publiczne',
który jest wymieniony w tym linku, co go rzuciłeś? :)
Sa to wszelkie instytucje panstwowe, samorzadowe, oraz wspolpracujace z
nimi... Pisales o standardzie biurowym, a jakich biur jest najwiecej?
Post by Wojciech Bańcer
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
Możesz wydać 1.5 zł do tego żeby Ci to zrobiła firma, która się tego typu
rzeczami (przepistywaniem tekstów) zajmuje.
za 1.5 nie widzialem firmy która robi to dobrze. widziałem fuszerke
małolata, któremu ojciec na komunię kupił komputer.
A ja widziałem dobre firmy. Ale niech będzie - 5 zł.
No i? To dalej nie jest 2000 tyś, rzucone wcześniej. :)
jak juz to chyba raczej 2 tys (skrót od tysięcy to jest tys a nie tyś),
zreszta nie ja rzucalem ta cene... ja nie zaplacilbym z MS Worda nawet
10zl... Filozofia programu, który wie lepiej ode mnie co chce zrobic
jakos mi nie odpowiada...
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
Wojciech Bańcer
2006-07-03 09:12:22 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
A ustawa dotyczy kogo? Kim jest 'podmiot realizujący zadania publiczne',
który jest wymieniony w tym linku, co go rzuciłeś? :)
Sa to wszelkie instytucje panstwowe, samorzadowe, oraz wspolpracujace z
nimi... Pisales o standardzie biurowym, a jakich biur jest najwiecej?
Miło, że zamiast rzeczowych argumentów ludzie w dalszym ciągu na usenecie
w imię 'ideolo' potrafią przypieprzyć się do nieistotnego z punktu widzenia
dyskusji szczegółu. :) A autor wątku wspominał coś o wysyłaniu _tylko_
do budżetówki? Czy też może pojęcie kontekstu dyskusji jest Ci obce i wolisz
wyciąć fragment zupełnie odrywając od całości tejże i popastwić się nad
nim? :)

Proszę o uczciwą odpowiedź - jaki wg Ciebie format jest
_najpopularniejszy_ w firmach:

a) doc
b) pdf
c) open document

?

Z moich doświadczeń wynika jednak że a), niezależnie jak mocno tupią
i protestują zwolennicy OpenSource i systemu który na desktopach ma
5% (?) udziałów. :)
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
januszek
2006-07-03 09:19:04 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
jak juz to chyba raczej 2 tys (skrót od tysięcy to jest tys a nie tyś),
zreszta nie ja rzucalem ta cene... ja nie zaplacilbym z MS Worda nawet
10zl... Filozofia programu, który wie lepiej ode mnie co chce zrobic
jakos mi nie odpowiada...
Potęga MSO leży w zarządzaniu grupowym - tak i oprogramowaniem jak
i dokumentami. OO jeszcze koncepcyjnie do tego etapu nawet nie doszedł.
Dlatego debatowanie o wyższości jednego nad drugim nie ma żadnego sensu.
Moim zdaniem każdy dokument należy wysłać tak aby adresat był w stanie
go odczytać. W omawianym tu przypadku najlepszym wydaje mi się wykonaie
telefonu i zadanie prostego pytania.

j.
--
To nie ja głosowałem na PiS.
Za wszelkie moje błędy odpowiada imć Chochlik Newsowy ;)
http://tinyurl.com/dpuad /kto pierwszy kliknie ten głupi :P/
* * * powierzchnia reklamowa - do wynajęcia * * *
Wojciech Bańcer
2006-07-03 09:29:09 UTC
januszek napisał(a):

[...]
Post by januszek
Potęga MSO leży w zarządzaniu grupowym - tak i oprogramowaniem jak
i dokumentami. OO jeszcze koncepcyjnie do tego etapu nawet nie doszedł.
Dlatego debatowanie o wyższości jednego nad drugim nie ma żadnego sensu.
Moim zdaniem każdy dokument należy wysłać tak aby adresat był w stanie
go odczytać. W omawianym tu przypadku najlepszym wydaje mi się wykonaie
telefonu i zadanie prostego pytania.
Gorzej, że zdarzają się ogłoszenia (i to nawet dość często) gdzie masz
tylko email, a nazwa firmy to pojawia się dopiero w późniejszym etapie.
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Monika
2006-07-03 09:56:06 UTC
Potêga MSO le¿y w zarz±dzaniu grupowym - tak i oprogramowaniem jak
i dokumentami. OO jeszcze koncepcyjnie do tego etapu nawet nie doszed³.
Dlatego debatowanie o wy¿szo¶ci jednego nad drugim nie ma ¿adnego sensu.
Moim zdaniem ka¿dy dokument nale¿y wys³aæ tak aby adresat by³ w stanie
go odczytaæ. W omawianym tu przypadku najlepszym wydaje mi siê wykonaie
telefonu i zadanie prostego pytania.
Gorzej, ¿e zdarzaj± siê og³oszenia (i to nawet do¶æ czêsto) gdzie masz
tylko email, a nazwa firmy to pojawia siê dopiero w póŒniejszym etapie.
Nikt nie zabrania ci wys³aæ cv w kilku formatach, albo wyslij w jdnym i
napisz uwagê ¿e jesli odczyt tego formatu nie jest mo¿liwy to prosze zajrzeæ
na strone www gdzie zamie¶cisz swoje CV.


Monika
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 10:07:38 UTC
Post by januszek
Post by Tomasz Kaczanowski
jak juz to chyba raczej 2 tys (skrót od tysięcy to jest tys a nie tyś),
zreszta nie ja rzucalem ta cene... ja nie zaplacilbym z MS Worda nawet
10zl... Filozofia programu, który wie lepiej ode mnie co chce zrobic
jakos mi nie odpowiada...
Potęga MSO leży w zarządzaniu grupowym - tak i oprogramowaniem jak
i dokumentami. OO jeszcze koncepcyjnie do tego etapu nawet nie doszedł.
A czy ja napisałem, że OO ma lepszą filozofię? Wordprocesory jako takie
mają niewłaściwą jak dla mnie filozofię obsługi... Klikać w obiekt z
nadzieją,że otworzy nam się właściwe okno z istotnymi dla nas
informacjami, które chcemy zmienić.
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
Paweł Chrobak
2006-07-03 21:27:32 UTC
Witam , tak czytam i czytam i pragnę powiedzieć, że według najnowszego
rozporządzenia do ustawy o / odnośnie informatyzacji państwa /
(jeśli ktoś będzie nalegał to znajdę całe rozporządzenie)
dokumenty OpenDocument i pdf są oficjalnym standardem dopuszczonym
przy elektroniczne wymianie informacji.

doc też, ale widziamy powoli zauważanie OpenDocument (przez rząd polski
;) i wolę migracji w stronę otwartych standardów.
O OpenDocument wspominam, bo niedawno ministerstwo edukacji dotowało ok
2 mln zł projekt spolszczenia OpenOffice 2 , widocznie też już widzą ile
kosztują licencję za office do szkół i ich to boli ;)
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 07:56:05 UTC
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać, chyba że wpisuje go ktoś kto kompletnie nie zna Worda. A PDFa
niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
A worda z pierwszej... Bo zastanów się, kto o zdrowych zmysłach kupi
worda tylko do pisania CV?
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl
Wojciech Bańcer
2006-07-03 08:46:49 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać, chyba że wpisuje go ktoś kto kompletnie nie zna Worda. A PDFa
niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
A worda z pierwszej... Bo zastanów się, kto o zdrowych zmysłach kupi
worda tylko do pisania CV?
Nie można dać tego dokumentu do napisania jakiejś firmie? Inna rzecz, że
rzeczywistość mamy jaką mamy i w domach ciężko nie spotkać Worda. Legalnego,
czy nie. Oczywiście możesz udawać że jest inaczej. :)
--
Wojciech 'Proteus' Bańcer
***@post.pl
Tomasz Kaczanowski
2006-07-03 08:52:34 UTC
Post by Wojciech Bańcer
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Wojciech Bańcer
No bez przesady. Taki prosty tekst jak CV, czy LM to się nie ma prawa
rozjechać, chyba że wpisuje go ktoś kto kompletnie nie zna Worda. A PDFa
niestety nie wszyscy tam 'po drugiej stronie' mają.
A worda z pierwszej... Bo zastanów się, kto o zdrowych zmysłach kupi
worda tylko do pisania CV?
Nie można dać tego dokumentu do napisania jakiejś firmie? Inna rzecz, że
rzeczywistość mamy jaką mamy i w domach ciężko nie spotkać Worda. Legalnego,
czy nie. Oczywiście możesz udawać że jest inaczej. :)
Niezależnie od sytuacji, nie wydaje mi sie zasadne wydawania pieniedzy
na bubel, którego nie użyje do niczego po za napisaniem CV.
--
Kaczus/Pegasos User
http://kaczus.republika.pl