Discussion:
CV na 1 czy 2 strony?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
misio
2010-09-13 11:50:41 UTC
Wiem ¿e ju¿ by³o ale tamten w±tek w±tek rozwin±³ siê w k³ótniê i trudno z
niego wyciagn±æ wnioski. Dlatego proponujê krótk± s±dê. Proszê odpowiadaæ w
dwóch punktach: 1. Podaæ Albo 'Jedna' albo 'Dwie' jesli kto¶ ma
do¶wiadczenie ze ta ilo¶c jest lepsza. 2. Uzasadnienie w jednym zdaniu
dlaczego tak uwa¿asz. Punkt 2 nie jest obowiazkowy.
Yakhub
2010-09-13 12:19:10 UTC
Wiem że już było ale tamten wątek wątek rozwinął się w kłótnię i trudno z
niego wyciagnąć wnioski. Dlatego proponuję krótką sądę. Proszę odpowiadać w
dwóch punktach: 1. Podać Albo 'Jedna' albo 'Dwie' jesli ktoś ma
doświadczenie ze ta ilośc jest lepsza. 2. Uzasadnienie w jednym zdaniu
dlaczego tak uważasz. Punkt 2 nie jest obowiazkowy.
1. Jedna.

2. Ogólnie przyjęty obyczaj i standaryzacja.
--
Yakhub
Piotrek
2010-09-13 12:44:24 UTC
Wiem że już było ale tamten wątek wątek rozwinął się w kłótnię i trudno z
niego wyciagnąć wnioski. Dlatego proponuję krótką sądę. Proszę odpowiadać w
dwóch punktach: 1. Podać Albo 'Jedna' albo 'Dwie' jesli ktoś ma
doświadczenie ze ta ilośc jest lepsza. 2. Uzasadnienie w jednym zdaniu
dlaczego tak uważasz. Punkt 2 nie jest obowiazkowy.
1. Co najmniej jedna.

( pierwsza moglaby byc wedlug jakiegos umownego standardu, pozostale
jak kto chce )

2. Milosnicy drylu i wojskowej dyscypliny czytaja tylko pierwsza
strone. Pozostali czytaja caly dokument.
jcm
2010-09-13 15:49:59 UTC
Użytkownik "Piotrek" <***@gmail.com> napisał w wiadomości
news:ed3184cd-9190-4dfb-> 1.

Co najmniej jedna.
Post by Piotrek
( pierwsza moglaby byc wedlug jakiegos umownego standardu, pozostale
jak kto chce )
2. Milosnicy drylu i wojskowej dyscypliny czytaja tylko pierwsza
strone. Pozostali czytaja caly dokument.
Wystarczy jedna strona.

Z powyższego wynika, że 1-szą stronę przeczytają wszyscy, drugą niekoniecznie,
więc po co się męczyć i zaciemniać swój wizerunek "szumem informacyjnym"?

Profil CV, powinien odpowiadać stanowisku pracy, na które aplikujemy.

j.
entroper
2010-09-13 17:11:25 UTC
Dlatego proponuję krótką sądę.
:D
To krótkie coś, co proponujesz, wynika z tego, że nie przeczytałeś tamtego
wątku, bo Ci się nie chciało (mam nadzieję, że te parę niezamówionych
linijek jakoś zmęczysz). A tamten wątek się rozwinął nie na tle "1 czy 2",
ale "pracodawca chce 1, ale ja chcę 2".
Co do "sądy":

1. Jedna

2. Tyle wystarczy i jest bardzo praktyczne po wydrukowaniu.

e.
Irving Washintgton
2010-09-13 17:48:04 UTC
Szanowni Dyskutanci, zastanówcie się - jak na jednej stronie można
zmieścić nagłówek dokumentu, zdjęcie, dane kontaktowe, informacje o
wykształceniu, znajomości języku i doświadczeniu zawodowym? Możliwe
chyba tylko w przypadku osoby, która nigdy nie pracowała.

Aktualnie prowadzę 12 rekrutacji (nie, nie jestem rekruterem, choć
byłem nim dawniej; po prostu szukam ludzi do kilku projektów). Nie
wyobrażam sobie, bym zatrudnił człowieka na stanowisko menedżerskie
lub co najmniej średniej klasy specjalisty, który swoje doświadczenie
potrafi zmieścić na 1 stronie papieru.

Dlatego, moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: tyle dokładnie
stron, ile potrzeba, by zwięźle i kompleksowo opisać swoje
doświadczenie, dokumentując, iż jest ono adekwatne do wymogów oferty
pracy.

Dla przykładu: moje CV liczy standardowo 3 strony. W porywach sięga 4.
Standardowym dodatkiem do CV jest spis zrealizowanych przeze mnie
projektów. Aktualnie lista ta zawiera 7 stron.

Na niedomiar pracy nie narzekam, choć wysyłając CV, wysyłam tak
naprawdę kilkunastostronicową broszurę.

Ale co tam - wolę, by ktoś się zmęczył, czytając moje papiery i
zatrudnił albo nie zatrudniał, jeśli objętość zgromadzonego przeze
mnie doświadczenia, jakie mogę dać firmie przewyższa jego zdolności
czytania.

Pozdrawiam
Maciek

P.S. Parę lat tu nie zaglądałem, lecz problemy, jak widzę wciąż
aktualne :-)
entroper
2010-09-13 18:39:03 UTC
Post by Irving Washintgton
Dlatego, moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: tyle dokładnie
stron, ile potrzeba, by zwięźle i kompleksowo opisać swoje
doświadczenie, dokumentując, iż jest ono adekwatne do wymogów oferty
pracy.

I to właśnie daje 1. Założę się, że w Twoim przypadku również by tyle
wyszło, jeśli rzeczywiście byłoby "zwięźle i kompleksowo". A standardowo
dodawana lista projektów średnio się ma do jakiejkolwiek zwięzłości. Ale
może w pewnych zawodach preferują beletrystykę?
Post by Irving Washintgton
Ale co tam - wolę, by ktoś się zmęczył, czytając moje papiery i
zatrudnił albo nie zatrudniał, jeśli objętość zgromadzonego przeze
mnie doświadczenia, jakie mogę dać firmie przewyższa jego zdolności
czytania.

bez komentarza :D

e.
Irving Washington
2010-09-13 18:43:19 UTC
Post by entroper
I to właśnie daje 1. Założę się, że w Twoim przypadku również by tyle
wyszło, jeśli rzeczywiście byłoby "zwięźle i kompleksowo".
Jeśli zwięźle i kompleksowo oznacza tylko wypisanie obowiązków, to moje
CV mieści się w czterech słowach:
- rekrutowałem
- sprzedawałem
- szkolę
- zarządzam.

Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach: kogo? dlaczego? z kim? po co? w
jaki sposób? z jakim skutkiem? etc.
Post by entroper
A standardowo
dodawana lista projektów średnio się ma do jakiejkolwiek zwięzłości. Ale
może w pewnych zawodach preferują beletrystykę?
Faktycznie, w pewnych zawodach lista referencyjna jest równie ważna, co CV.

Pozdrawiam

--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
niusy.pl
2010-09-14 06:37:50 UTC
Użytkownik "entroper" <entroper-pocztaonetpeel>
Post by Irving Washintgton
Post by Irving Washintgton
Dlatego, moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: tyle dokładnie
stron, ile potrzeba, by zwięźle i kompleksowo opisać swoje
doświadczenie, dokumentując, iż jest ono adekwatne do wymogów oferty
pracy.
I to właśnie daje 1. Założę się, że w Twoim przypadku również by tyle
wyszło, jeśli rzeczywiście byłoby "zwięźle i kompleksowo". A standardowo
dodawana lista projektów średnio się ma do jakiejkolwiek zwięzłości. Ale
może w pewnych zawodach preferują beletrystykę?
Jak Ty chcesz przekonać pracodawcę do siebie deklarując tylko jakieś
umiejętności ???
entroper
2010-09-14 17:31:33 UTC
Post by niusy.pl
Jak Ty chcesz przekonać pracodawcę do siebie deklarując tylko jakieś
umiejętności ???
A co w tym złego? Mam wyliczać na przykładach? Piszę: na żądanie lista
ważniejszych projektów i tyle albo temat na rozmowie wychodzi (a i tak
rozmowa krąży raczej wokół doświadczenia). Nie wiem czemu miałoby to być
mniej przekonujące od rozpisywania się o jakichś detalach (tak jakby
historii nie dało się zmyślić z detalami).

e.
jcm
2010-09-13 18:52:32 UTC
Post by Irving Washintgton
Aktualnie prowadzę 12 rekrutacji (nie, nie jestem rekruterem, choć
byłem nim dawniej; po prostu szukam ludzi do kilku projektów). Nie
wyobrażam sobie, bym zatrudnił człowieka na stanowisko menedżerskie
lub co najmniej średniej klasy specjalisty, który swoje doświadczenie
potrafi zmieścić na 1 stronie papieru.
Czy aby nie mylisz CV z portfolio? ;)


j.


p.s.

Mądrej głowie...
Irving Washington
2010-09-13 19:08:07 UTC
Post by jcm
Czy aby nie mylisz CV z portfolio? ;)
No, ale czym to się różni? Oba te dokumenty mają na celu pokazanie
potencjalnemu pracodawcy, że warto nas zatrudnić.

Ja patrzę na rekrutację od strony celów, jakie chcę osiągnąć a nie od
strony procedur, jakie narzuca mi druga strona. Jeśli chce CV na 1
stronę, to nie ma sprawy, wyślę mu spis załączników, jakie przyjdą w
następnym mailu :-)
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
entroper
2010-09-13 19:13:50 UTC
Post by Irving Washington
Ja patrzę na rekrutację od strony celów, jakie chcę osiągnąć a nie od
strony procedur, jakie narzuca mi druga strona.
A może druga strona chce coś osiągnąć m.in. za pomocą procedur, które
narzuca?

e.
Irving Washington
2010-09-13 19:16:35 UTC
Post by entroper
Post by Irving Washington
Ja patrzę na rekrutację od strony celów, jakie chcę osiągnąć a nie od
strony procedur, jakie narzuca mi druga strona.
A może druga strona chce coś osiągnąć m.in. za pomocą procedur, które
narzuca?
Parę tęgich głów ze Stanów, które odniosły całkiem niemały sukces,
nauczyło mnie, bardzo prostego tricku - aby osiągać cele, to trzeba
pogodzić dwie pozorne sprzeczności - upodobnić się do innych i
jednocześnie nieco od nich wyróżnić.

Co robi większość kandydatów? Wysyła CV. Więc Ty też wysyłasz
(upodabniasz się) i natychmiast dzwonisz umówić na spotkanie (wyróżniasz).

Albo przesyłasz CV i dodajesz coś jeszcze.

Jakby nie patrzeć - CV stworzone przez autora wątku inicjującego
dyskusję, także jest próbą upodobnienia się i zarazem odróżnienia od innych.

I to działa. Nie zawsze, ale statystycznie przynosi lepsze efekty.
Przynajmniej u mnie.

Pozdrawiam

--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Tomasz Kaczanowski
2010-09-14 07:26:42 UTC
Post by Irving Washington
Post by jcm
Czy aby nie mylisz CV z portfolio? ;)
No, ale czym to się różni? Oba te dokumenty mają na celu pokazanie
potencjalnemu pracodawcy, że warto nas zatrudnić.
Nie - pierwszy pokazuje przebieg kariery zawodowej, drugi natomiast
pokazuje dokonania, to często nie jest jedno i to samo.
--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
Irving Washington
2010-09-15 19:12:02 UTC
Post by Tomasz Kaczanowski
Post by Irving Washington
Post by jcm
Czy aby nie mylisz CV z portfolio? ;)
No, ale czym to się różni? Oba te dokumenty mają na celu pokazanie
potencjalnemu pracodawcy, że warto nas zatrudnić.
Nie - pierwszy pokazuje przebieg kariery zawodowej, drugi natomiast
pokazuje dokonania, to często nie jest jedno i to samo.
Zgadzam się z Tobą co do różnic, że je tak nazwę - definicyjnych.

Ponawiam jednak pytanie - czym różni się jedno od drugiego z pkt.
widzenia celów, jakie chcemy osiągnąć aplikując na daną ofertę pracy?

Oba dokumenty mają nas postawić w dobrym świetle. Tylko, że ten drugi
stawia nas w lepszym świetle.

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
badzio
2010-09-14 06:52:46 UTC
Post by Irving Washintgton
Szanowni Dyskutanci, zastanówcie się - jak na jednej stronie można
zmieścić nagłówek dokumentu, zdjęcie,
Pomijajac prace hostessy, modelki, aktorki i tym podobne... po kiego
grzyba wysylac fotke?
Irving Washington
2010-09-14 14:54:54 UTC
Post by badzio
Pomijajac prace hostessy, modelki, aktorki i tym podobne... po kiego
grzyba wysylac fotke?
Bo dzięki temu aplikacja jest bardziej "ludzka". Nie jest anonimowym
świstkiem papieru, tylko nawiązaniem kontaktu z drugim człowiekiem.

Ludzie lubią widzieć (wiedzieć), z kim mają się spotkać.

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-14 15:09:34 UTC
Bo dzięki temu aplikacja jest bardziej "ludzka". Nie jest anonimowym świstkiem
papieru, tylko nawiązaniem kontaktu z drugim człowiekiem.
Kontakty z drugim człowiekiem (szczególnie płci przeciwnej) dobrze nawiązywać po
pracy, w celach towarzyskich.
Ludzie lubią widzieć (wiedzieć), z kim mają się spotkać.
W takim razie poproszę firmy rekrutujące o zamieszczanie w swoich ogłoszeniach
zdjęć osób uczestniczących w rekrutacji, potencjalnych przełożonych, szefa, itp.

;)



j.
entroper
2010-09-14 17:33:54 UTC
Post by jcm
Post by Irving Washington
Ludzie lubią widzieć (wiedzieć), z kim mają się spotkać.
W takim razie poproszę firmy rekrutujące o zamieszczanie w swoich ogłoszeniach
zdjęć osób uczestniczących w rekrutacji, potencjalnych przełożonych, szefa, itp.
i koniecznie budynku, parkingu, widoki z okna itp :)

e.
kamil
2010-09-15 10:14:54 UTC
Post by jcm
Post by jcm
Post by Irving Washington
Ludzie lubią widzieć (wiedzieć), z kim mają się spotkać.
W takim razie poproszę firmy rekrutujące o zamieszczanie w swoich
ogłoszeniach
Post by jcm
zdjęć osób uczestniczących w rekrutacji, potencjalnych przełożonych,
szefa, itp.
i koniecznie budynku, parkingu, widoki z okna itp :)
Przydaloby sie, juz jakis czas temu zmieniajac prace bardziej patrzylem, czy
przypadkiem nie maja open plan office ze wszystkimi gapiacymi sie reszcie w
monitor i biurwa jazgoczaca do telefonu pol metra dalej, niz zarobkami.
Polowe nieprzespanego czasu spedzasz w pracy, lepiej czerpac z tego
przyjemnosc, niz dostawac 10% wiecej.



Pozdrawiam
Kamil
Irving Washington
2010-09-15 16:08:51 UTC
Post by jcm
W takim razie poproszę firmy rekrutujące o zamieszczanie w swoich
ogłoszeniach zdjęć osób uczestniczących w rekrutacji, potencjalnych
przełożonych, szefa, itp.
Jeśli uważasz, że zwiększy to Twoje szanse w procesie rekrutacji, to
czemu nie...

Daj znać, ile propozycji zatrudnienia dzięki temu otrzymałeś (otrzymałaś?)


Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-15 19:34:13 UTC
Post by jcm
W takim razie poproszę firmy rekrutujące o zamieszczanie w swoich
ogłoszeniach zdjęć osób uczestniczących w rekrutacji, potencjalnych
przełożonych, szefa, itp.
Jeśli uważasz, że zwiększy to Twoje szanse w procesie rekrutacji, to czemu
nie...
Daj znać, ile propozycji zatrudnienia dzięki temu otrzymałeś (otrzymałaś?)
Chętnie, gdy tylko będę miał trochę wolnego czasu, wyślę kilka.
Co ciekawsze odpowiedzi "rekruterów", zamieszczę na tym forum.

j.
Irving Washington
2010-09-15 19:40:57 UTC
Post by jcm
Post by Irving Washington
Jeśli uważasz, że zwiększy to Twoje szanse w procesie rekrutacji, to
czemu nie...
Daj znać, ile propozycji zatrudnienia dzięki temu otrzymałeś (otrzymałaś?)
Chętnie, gdy tylko będę miał trochę wolnego czasu, wyślę kilka.
Co ciekawsze odpowiedzi "rekruterów", zamieszczę na tym forum.
Wal śmiało :-)
--
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Jotte
2010-09-14 21:29:31 UTC
Post by Irving Washintgton
Szanowni Dyskutanci, zastanówcie się - jak na jednej stronie można
zmieścić nagłówek dokumentu, zdjęcie, dane kontaktowe, informacje o
wykształceniu, znajomości języku i doświadczeniu zawodowym? Możliwe
chyba tylko w przypadku osoby, która nigdy nie pracowała.
Mylisz się albo celowo wprowadzasz w błąd.
Informacje jakich może żądać potencjalny pracodawca zawiera art. 22^1 KP
Standardowo graniczają się zatem do podstawowych danych osobowych, adresu,
wykształcenia i przebiegu dotychczasowego zatrudnienia.
I to tyle, żadnych fotek i innych zwierzeń.
Zmieszczenie tego czytelnie na jednej stronie to raczej żaden problem nawet
dla gościa z 20-letnim stażem pracy i przy założeniu, że czytający jest
ślepy.
Post by Irving Washintgton
Aktualnie prowadzę 12 rekrutacji
Nie ma się czym chwalić.
Post by Irving Washintgton
Nie wyobrażam sobie, bym zatrudnił człowieka na stanowisko menedżerskie
lub co najmniej średniej klasy specjalisty, który swoje doświadczenie
potrafi zmieścić na 1 stronie papieru.
Uboga wyobraźnia to jedna z typowych cech tzw. rekrutujących.
Wyobraźnia wymaga jednak myślenia i do niego stymuluje.
Post by Irving Washintgton
moje CV liczy standardowo 3 strony.
To nie CV. To spowiedź.
Jesteś psychicznym ekshibicjonistą?
Post by Irving Washintgton
W porywach sięga 4.
Jeśli załączysz przebyte choroby, zainteresowania, pasje, lektury, opowieści
z dzieciństwa itp. to całkiem możliwe.
Post by Irving Washintgton
Standardowym dodatkiem do CV jest spis zrealizowanych przeze mnie
projektów. Aktualnie lista ta zawiera 7 stron.
Piszesz pewnie dużą czcionką i stosujesz ogromne marginesy? ;)
Post by Irving Washintgton
Na niedomiar pracy nie narzekam,
Każdy może tak napisać.
Post by Irving Washintgton
wysyłając CV, wysyłam tak
naprawdę kilkunastostronicową broszurę.
Na mnie lepsze wrażenie wywiera mała reklama myjni, którą czasem znajduję za
wycieraczką.
Post by Irving Washintgton
Ale co tam - wolę, by ktoś się zmęczył, czytając moje papiery i
zatrudnił albo nie zatrudniał, jeśli objętość zgromadzonego przeze
mnie doświadczenia, jakie mogę dać firmie przewyższa jego zdolności
czytania.
Atak werbalny jako forma autopromocji?
--
Jotte
Jacek Kotowski
2010-09-15 14:34:01 UTC
Jotte <***@wirtualna.spam.wypad.polska> napisał(a):

Musi Pan trollować? Naprawdę nie ma Pan nic innego do roboty tylko jątrzyć i
wywoływać kłótnie? Ludzie uciekają od Pana w nowe wątki.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Waldek M.
2010-09-15 18:33:32 UTC
Post by Jacek Kotowski
Musi Pan trollować? Naprawdę nie ma Pan nic innego do roboty tylko jątrzyć i
wywoływać kłótnie? Ludzie uciekają od Pana w nowe wątki.
Proszę, nie wyciągaj go z KF. Żołądek ma problemy ze zniesieniem
tego czegoś.

Pozdrawiam,
Waldek
Jotte
2010-09-15 18:39:46 UTC
W wiadomości news:i6qlgp$lmj$***@inews.gazeta.pl Jacek Kotowski
<***@WYTNIJ.gazeta.pl> pisze:

[cut]
Spadaj z tymi swoimi głupotami, dziadygo...
--
Jotte
Irving Washington
2010-09-15 18:02:47 UTC
Post by Jotte
Mylisz się albo celowo wprowadzasz w błąd.
Informacje jakich może żądać potencjalny pracodawca zawiera art. 22^1 KP
A co ma piernik do wiatraka? Kto tu pisze o tym, czego może żądać
potencjalny pracodawca?

A zresztą - idąc tym dziwnym typem rozumowania - który artykuł kodeksu
pracy definiuje zakres rozmowy kwaflikacyjnej albo assessment center?
Post by Jotte
Post by Irving Washintgton
Nie wyobrażam sobie, bym zatrudnił człowieka na stanowisko menedżerskie
lub co najmniej średniej klasy specjalisty, który swoje doświadczenie
potrafi zmieścić na 1 stronie papieru.
Uboga wyobraźnia to jedna z typowych cech tzw. rekrutujących.
Wyobraźnia wymaga jednak myślenia i do niego stymuluje.
Ok, to zweryfkujmy mądrości Twego otwartego, pełnego wyobraźni umysłu
faktami z rynku pracy.

Ranking najlepszych pracodawców w Polsce 2009 (Badanie Najlepsi
Pracodawcy 2009, Hewitt Associates, Warszawa 2010) obejmuje:

1. Quintiles
2. ZPC Mieszko
3. Pramerika
4. Hilti Poland
5.1. Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń Ergo Hestia
5.2. Microsoft
5.3. BlueMedia


Są to duże firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zarządzające
personelem w oparciu o strategie kapitału ludzkiego a nie strategię
sita, czyli w oparciu o ideę, iż człowiek ewoluuje przez całe życie,
uczy się i doskonali a aby przywiązał się do firmy, należy zapewnić mu
właściwe temu warunki.

Dlatego oferują swoim pracownikom możliwości rozwoju, systemy
motywacyjne, ścieżki kariery, szkolenia etc.

Czego oczekują od kandydatów?
1 - CV tylko po angielsku
2,3,4, 5.3 - zdjęcie
2, 5.1, - oczekiwania finansowe

Wygląda na to, że albo jesteś mądrzejszy od całego sztabu ludzi
pracujących w nielichych korporacjach albo jesteś nadętym głupim bufonem.

W tym pierwszym przypadku - gratuluję.
Post by Jotte
Na mnie lepsze wrażenie wywiera mała reklama myjni, którą czasem
znajduję za wycieraczką.
A sprawdziłeś do jakiego targetu należysz?


M.
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Jotte
2010-09-15 19:09:45 UTC
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Mylisz się albo celowo wprowadzasz w błąd.
Informacje jakich może żądać potencjalny pracodawca zawiera art. 22^1 KP
A co ma piernik do wiatraka?
Kto tu pisze o tym, czego może żądać potencjalny pracodawca?
Niewidomy jesteś?
Ja piszę. Dodatkowo wyraźnie podaję dlaczego.
Post by Irving Washington
A zresztą - idąc tym dziwnym typem rozumowania - który artykuł kodeksu
pracy definiuje zakres rozmowy kwaflikacyjnej albo assessment center?
Dla kogo dziwnym, dla tego dziwnym. Dla mnie dziwnym jest niekorzystanie ze
swoich praw i dobrowolne sprowadzanie się do roli zabiegającego petenta.
Rozumiem czemu są tacy, co tak czynią i znam adekwatne nazwy dla takich
osobników.

Zakres rozmowy kwalifikacyjnej prawo określa w sposób nieco dookólny, a
mianowicie przez określenie czego nie wolno.
jeśli umiesz obsługiwać googla to łatwo znajdziesz w jaki sposób. Trochę ci
pomogę, podrzucę trop.
Zacznijmy od Konstytucji:
http://www.bezuprzedzen.org/doc/zakaz_dyskr_orient_seks.pdf

A skoro już pytasz o KP (tu podpowiem - są jeszcze inne akty w prawie
pracy), to proszę:
http://msp.money.pl/wiadomosci/kadry/artykul/niedozwolone;pytania;podczas;rekrutacji,114,0,320370.html

I jeszcze:
http://www.alepraca.pl/2010-05-16-zakazane-pytania-na-rozmowie-kwalifikacyjnej.html

Jeżeli tego tego nie wiesz, to taki z ciebie rekruter, jak z koziej dupy
trąba. Nagra cię ktoś kiedyś wrzuci na jakiegoś youtuba razem z nazwiskiem,
nazwą firmy i tyle będzie. Będziesz miał czas napisać swoje CV w 3 tomach.
Łatwo znajdziesz więcej informacji.
Wiedz, że nie wszystko da się dokładnie dookreślić przepisami prawa. Stąd
oprócz literalnego zapisu brana jest pod uwagę tzw. intencja ustawodawcy.
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Post by Irving Washintgton
Nie wyobrażam sobie, bym zatrudnił człowieka na stanowisko menedżerskie
lub co najmniej średniej klasy specjalisty, który swoje doświadczenie
potrafi zmieścić na 1 stronie papieru.
Uboga wyobraźnia to jedna z typowych cech tzw. rekrutujących.
Wyobraźnia wymaga jednak myślenia i do niego stymuluje.
Ok, to zweryfkujmy mądrości Twego otwartego, pełnego wyobraźni umysłu
faktami z rynku pracy.
Ranking najlepszych pracodawców w Polsce 2009 (Badanie Najlepsi Pracodawcy
1. Quintiles
2. ZPC Mieszko
3. Pramerika
4. Hilti Poland
5.1. Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń Ergo Hestia
5.2. Microsoft
5.3. BlueMedia
Są to duże firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zarządzające personelem
w oparciu o strategie kapitału ludzkiego a nie strategię sita, czyli w
oparciu o ideę, iż człowiek ewoluuje przez całe życie, uczy się i
doskonali a aby przywiązał się do firmy, należy zapewnić mu właściwe temu
warunki.
Dlatego oferują swoim pracownikom możliwości rozwoju, systemy motywacyjne,
ścieżki kariery, szkolenia etc.
Czego oczekują od kandydatów?
1 - CV tylko po angielsku
2,3,4, 5.3 - zdjęcie
2, 5.1, - oczekiwania finansowe
Wygląda na to, że albo jesteś mądrzejszy od całego sztabu ludzi
pracujących w nielichych korporacjach albo jesteś nadętym głupim bufonem.
W tym pierwszym przypadku - gratuluję.
Ustalmy dla jasności, że twoją opinię o mnie mam w dupie.
Tak, tak, dobrze czytasz - w dupie.
Może jak "rekrutujesz" to jesteś dla tego biedaka po drugiej stronie kimś
ważnym, o czyje zdanie chce zabiegać i się łasi.
A u mnie zupełnie inaczej, przyzwyczaj się. Nie znam cię (i wcale nie
pragnę), dla mnie jesteś nikim.

Jak wiadomo wszelkie rankingi, sondy, badania opinii, statystyki itp. dają
takie wyniki, jakie są potrzebne (zamówione, opłacone), co jasno dla każdego
myślącego determinuje ich wartość. Nie podniecaj się więc niepotrzebnie i
zacznij postrzegać rzeczywistość, a nie spektakl - będziesz wówczas nieco
dojrzalszy.
Firmy korzystają z obsługi prawnej. W ogłoszeniach zatem bardzo rzadko dziś
znajdujemy elementarne przekroczenia prawa. Po cóż się podkładać pisząc w
ogłoszeniu o poszukiwanie asystentki, że zdjęcie obowiązkowe? Można napisać
"foto mile widziane", "fotografia będzie dodatkowym atutem" itp. A firmoidy
już wiedzą o co chodzi.
I ty też wiesz, nawet jeśli jesteś nadętym, głupim bufonem.
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Na mnie lepsze wrażenie wywiera mała reklama myjni, którą czasem
znajduję za wycieraczką.
A sprawdziłeś do jakiego targetu należysz?
Po polsku to się nazywa grupa docelowa. Też głupio, ale używając tej nazwy
przynajmniej nie jest się pajacem, co to sra w ojczysty język.
I guzik mnie obchodzi sprawdzanie, do czego komuś się wydaje, że należę.
Ja wiem, że będę chciał tanio i dobrze umyć brudne auto.
--
Jotte
Irving Washington
2010-09-15 19:40:29 UTC
Post by Jotte
Post by Irving Washington
Kto tu pisze o tym, czego może żądać potencjalny pracodawca?
Niewidomy jesteś?
Ja piszę. Dodatkowo wyraźnie podaję dlaczego.
Ach tak. Że też od razu się nie domyśliłem. Jotte pisze. Sam sobie
zaczęł pisać i uznał, że wątek dotyczy tego właśnie, o czym pisze.

Ok, niech będzie. Napisałeś. Nie na temat, ale napisałeś.

Czy jest tu administrator, który zmieni temat wątku na "jakich
informacji może żądać potencjalny pracodawca od kandydata - by Jotte"?
Post by Jotte
Post by Irving Washington
A zresztą - idąc tym dziwnym typem rozumowania - który artykuł kodeksu
pracy definiuje zakres rozmowy kwaflikacyjnej albo assessment center?
Dla kogo dziwnym, dla tego dziwnym. Dla mnie dziwnym jest niekorzystanie
ze swoich praw i dobrowolne sprowadzanie się do roli zabiegającego
petenta.
Ponawiam pytanie - który art. cytowanego bez sensu i bez związku z
tematem KP dotyczy AC?

A do sprowadzania się do roli petenta... Życie ma trochę więcej odcieni
niż tylko "zabiegający petent" albo radykalne "korzystanie ze swoich
praw". Pomiędzy tymi skrajnościami znajduje się m.in. umiejętność
dobrania takiego wysiłku do zamierzonych celów, żeby zwiększyć szanse
osiągnięcia celu i nie mieć do siebie żalu.

No, ale skoro dla Ciebie dołączyć swoje zdjęcie do CV to zbyt dużo i
ogranicza Twoje prawa, to... Współczuję :-) Musisz być zajebiście
sfrustrowany, skoro tak strasznie ich bronisz w tak pierdołowatych sprawach.

Jak to jest z Tobą Jotte? Od 7 lat ziejesz na tej grupie tym samym
żygotliwym jadem. Uchylisz rąbka tajemnicy? Co Cię boli w życiu? Co Ci
nie wyszło?

Napisz. Otoczymy Cię braterską miłością, wybaczymy błędy, uściskamy.

Słowem - pomożemy.
Post by Jotte
Jeżeli tego tego nie wiesz, to taki z ciebie rekruter, jak z koziej dupy
trąba. Nagra cię ktoś kiedyś wrzuci na jakiegoś youtuba razem z
nazwiskiem, nazwą firmy i tyle będzie. Będziesz miał czas napisać swoje
CV w 3 tomach.
Już pisałem - nie jestem rekruterem. No ale, fakt - wątek jest o tym,
czego może żądać pracodawca, więc mogło Ci umknąć.
Post by Jotte
Ustalmy dla jasności, że twoją opinię o mnie mam w dupie.
Tak, tak, dobrze czytasz - w dupie.
Może jak "rekrutujesz" to jesteś dla tego biedaka po drugiej stronie
kimś ważnym, o czyje zdanie chce zabiegać i się łasi.
A u mnie zupełnie inaczej, przyzwyczaj się. Nie znam cię (i wcale nie
pragnę), dla mnie jesteś nikim.
ROTFL :D

Gdybyś to zawarł w jednym zdaniu albo całkowicie pominął. Wtedy bym
uwierzył. A jednak - 4 akapity, 5 zdań. Wszystko to po to, by obcemu
człowiekowi powiedzieć, że masz jego opinię w dupie.

Oczywiście, że masz w dupie to, jak jesteś odbierany. Oczywiście.
Post by Jotte
Jak wiadomo wszelkie rankingi, sondy, badania opinii, statystyki itp.
dają takie wyniki, jakie są potrzebne (zamówione, opłacone), co jasno
dla każdego myślącego determinuje ich wartość.
Jak wiadomo, słowa takie jak "wszelkie", "wszystko", "nic", "każdy" oraz
inne generalizacje służą często temu, by przemycić pod płaszczykiem
obiektywizmu swoje własne wyssane nie wiadomo z czego rojenia. I jeszcze
ukryć brak kompetencji i wiedzy w temacie.
Post by Jotte
Ja wiem, że będę chciał tanio i dobrze umyć brudne auto.
Z naciskiem na brudne i na tanio.


--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-15 20:01:32 UTC
Post by Irving Washington
No, ale skoro dla Ciebie dołączyć swoje zdjęcie do CV to zbyt dużo i
Zdjęcie.
Weź sobie połóż kiedyś na biurku (jeśli będziesz miał okazję brać udział w
teatrzyku pt. Rekrutacja) dwie cefałki ze zdjęciami, i jedną bez zdjęcia.
Czym się zasugerujesz? Co zwróci twoją uwagę?
Z całą pewnością wizerunek kandydata będzie miał wpływ na podjęcie decyzji:
zaakceptować czy odrzucić. Słusznie? W przypadku zawodu programisty wygląd nie
ma znaczenia, a jednak załączone foto (lub jego brak) może wpłynąć na decyzję
niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?

Pomijam takie cechy jak płeć, wiek, kolor skóry, znaki szczególne...na zdjęciu
rozpoznawalne, a które nie powinny w najmniejszym stopniu wpływać na decyzję
rekrutera.


j.

p.s.
A niech jeszcze znudzony rekruter dorysuje kandydatowi na zdjęciu, wąsy
długopisem...
Irving Washington
2010-09-15 20:20:35 UTC
Post by jcm
Weź sobie połóż kiedyś na biurku (jeśli będziesz miał okazję brać udział
w teatrzyku pt. Rekrutacja) dwie cefałki ze zdjęciami, i jedną bez zdjęcia.
Czym się zasugerujesz? Co zwróci twoją uwagę?
[...]
jednak załączone foto (lub jego brak) może wpłynąć na
decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Ludzkie :-) Po prostu ludzkie. Takie mamy mechanizmy poznawcze. I
dlatego właśnie należy dołączać zdjęcie. Żeby w zupełnie irracjonalny
sposób zwiększyć zaufanie do swojej osoby.

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-15 20:22:02 UTC
Post by jcm
Weź sobie połóż kiedyś na biurku (jeśli będziesz miał okazję brać udział
w teatrzyku pt. Rekrutacja) dwie cefałki ze zdjęciami, i jedną bez
zdjęcia. Czym się zasugerujesz? Co zwróci twoją uwagę?
[...]
jednak załączone foto (lub jego brak) może wpłynąć na
decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Ludzkie :-) Po prostu ludzkie. Takie mamy mechanizmy poznawcze. I dlatego
właśnie należy dołączać zdjęcie. Żeby w zupełnie irracjonalny sposób zwiększyć
zaufanie do swojej osoby.
Dlatego powinni tego zabronić (jak w GB).
Krzysztof
2010-09-15 21:16:16 UTC
Post by jcm
Dlatego powinni tego zabronić (jak w GB).
W ogóle powinni wszystkiego zabronić (dane osobowe też nie określają
kompetencji kandydata) :>
Tym sposobem ludzie (i kandydaci i rekruterzy) będą jedynie tracić czas, bo
tak czy owak ostateczna decyzja, z której nie musisz się przecież
tłumaczyć, zapada na/po rozmowie kwalifikacyjnej.

K.
jcm
2010-09-16 06:30:09 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Dlatego powinni tego zabronić (jak w GB).
W ogóle powinni wszystkiego zabronić (dane osobowe też nie określają
kompetencji kandydata) :>
Czy ma dla ciebie znaczenie nazwisko, adres zamieszkania kandydata, przy
wyborze?
Czy nazwisko stanowi kryterium wyboru? ;)
Post by Krzysztof
Tym sposobem ludzie (i kandydaci i rekruterzy) będą jedynie tracić czas,
bo tak czy owak ostateczna decyzja, z której nie musisz się przecież
tłumaczyć, zapada na/po rozmowie kwalifikacyjnej.
Jasne.
Ostatnie pytanie wyjaśni wszystko:
"Jakie są pana oczekiwania finansowe?"
Strata czasu, ponieważ obie strony rozminęły się z oczekiwaniami.
Mimo pięknego zdjęcia, dobrze skrojonego cv...


j.
Irving Washington
2010-09-16 09:38:32 UTC
Post by jcm
Jasne.
"Jakie są pana oczekiwania finansowe?"
A to jest akurat kretyńska praktyka, aby pytanie dotyczące kwestii
fundamentalnych zostawiać na sam koniec.

Liczyliśmy ostatnio z grupą menedżerów HR koszty rekrutacji i
zatrudnienia do czasu uzyskania rentownosci (do momentu, kiedy
pracownik zaczyna dla firmy zarabiać i to, co wypracuje, przewyższy
zusy, płace etc.) w dużym call center. Roczne koszty bez wsparcia
żadnych narzędzi IT i przy dużej rotacji wyszły na poziomie 2 mln brutto.

Z narzędziami IT - około 300 tys. (przy czym w pierwszym roku trzeba
wydać pół miliona na wdrożenie).

Z podstawowymi narzędziami IT (portal umożliwiający scoring i
filtrowanie kandydatów), ale za to z preselekcją uwzględniającą
oczekiwania finansowe kandydata - 600 tys.

Ciekawe, jaki argument stoi za tym, by pytanie o kasę zostawiać na koniec.

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Krzysztof
2010-09-17 21:37:49 UTC
Post by jcm
Czy ma dla ciebie znaczenie nazwisko, adres zamieszkania kandydata, przy
wyborze?
W pewnym sensie tak.
Post by jcm
Jasne.
"Jakie są pana oczekiwania finansowe?"
Strata czasu, ponieważ obie strony rozminęły się z oczekiwaniami.
Nawet jeśli w ogłoszeniu podana jest stawka?

K.
jcm
2010-09-18 06:42:47 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Czy ma dla ciebie znaczenie nazwisko, adres zamieszkania kandydata, przy
wyborze?
W pewnym sensie tak.
Co do adresu, to mógłbym się zgodzić (lokalizacja, odległość od miejsca pracy).
Post by Krzysztof
Post by jcm
Jasne.
"Jakie są pana oczekiwania finansowe?"
Strata czasu, ponieważ obie strony rozminęły się z oczekiwaniami.
Nawet jeśli w ogłoszeniu podana jest stawka?
W cuda wierzysz?
Krzysztof
2010-09-19 09:55:47 UTC
Post by jcm
Co do adresu, to mógłbym się zgodzić (lokalizacja, odległość od miejsca pracy).
A dlaczego nie co do nazwiska?
Jeśli z jakichś zewnętrznych źródeł wiesz, że Igrek Iksiński pracował
kiedyś w firmie XYZ i narobił tam strat i problemów, to nie będziesz
ryzykował przyjęciem go do siebie. I na odwrót - możesz nt konkretnej osoby
posiadać same pozytywne informacje i to przesądzi o Twojej decyzji.
Post by jcm
W cuda wierzysz?
Eee, chyba coraz więcej tych cudów się zdarza :)

K.
Irving Washington
2010-09-19 10:22:47 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Co do adresu, to mógłbym się zgodzić (lokalizacja, odległość od miejsca pracy).
A dlaczego nie co do nazwiska?
Jeśli z jakichś zewnętrznych źródeł wiesz, że Igrek Iksiński pracował
kiedyś w firmie XYZ i narobił tam strat i problemów
[...]

Inny przykład: pan Zdzisław Fiut (autentyczne nazwisko) zatrudniony w
call center.

"Dzień Dobry, Zdzisław Fiut, firma X proszę?"

Zatrudnisz?


--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Liwiusz
2010-09-19 10:31:03 UTC
Post by Irving Washington
Post by Krzysztof
Post by jcm
Co do adresu, to mógłbym się zgodzić (lokalizacja, odległość od miejsca pracy).
A dlaczego nie co do nazwiska?
Jeśli z jakichś zewnętrznych źródeł wiesz, że Igrek Iksiński pracował
kiedyś w firmie XYZ i narobił tam strat i problemów
[...]
Inny przykład: pan Zdzisław Fiut (autentyczne nazwisko) zatrudniony w
call center.
"Dzień Dobry, Zdzisław Fiut, firma X proszę?"
Zatrudnisz?
To akurat żaden problem, przecież nie musi się tak przedstawiać.
--
Liwiusz
jcm
2010-09-19 13:43:21 UTC
Post by Liwiusz
Post by Irving Washington
Post by Krzysztof
Post by jcm
Co do adresu, to mógłbym się zgodzić (lokalizacja, odległość od
miejsca pracy).
A dlaczego nie co do nazwiska?
Jeśli z jakichś zewnętrznych źródeł wiesz, że Igrek Iksiński pracował
kiedyś w firmie XYZ i narobił tam strat i problemów
[...]
Inny przykład: pan Zdzisław Fiut (autentyczne nazwisko) zatrudniony w
call center.
"Dzień Dobry, Zdzisław Fiut, firma X proszę?"
Zatrudnisz?
To akurat żaden problem, przecież nie musi się tak przedstawiać.
Niektórzy przedstawiają się, a inni nie.
Każde nazwisko można ośmieszyć, może wzbudzić określone skojarzenia, ale to
zależy od poziomu kultury rozmówcy.

j.
Krzysztof
2010-09-19 17:22:57 UTC
Post by jcm
Niektórzy przedstawiają się, a inni nie.
Każde nazwisko można ośmieszyć, może wzbudzić określone skojarzenia, ale
to zależy od poziomu kultury rozmówcy.
I będziesz każdego dzwoniącego klienta uprzedzał, żeby zachowywał się
kulturalnie i nie chichotał?

K.
jcm
2010-09-19 13:40:49 UTC
[...]
Inny przykład: pan Zdzisław Fiut (autentyczne nazwisko) zatrudniony w call
center.
"Dzień Dobry, Zdzisław Fiut, firma X proszę?"
Zatrudnisz?
Jeśli ma odpowiednie kwalifikacje, zatrudniłbym.

Co takiego niestosownego widzisz w tym nazwisku?
Wzbudza Twoją wesołość? Śmieszy Cię?
Jeśli tak, albo jeżeli wydaje Ci się, że jego rozmówcy będą mieli jakieś
skojarzenia (bo przecież TY je masz), to chłopie, nie nadajesz się do
uczestniczenia w jakiejkolwiek rekrutacji.
Każde nazwisko można ośmieszyć.
Czym ono wg Ciebie różni się od 'Nowak', 'Buc', 'Ćwiek', 'Królik' ?
Nazwisko jak nazwisko.

j.
Krzysztof
2010-09-19 17:22:50 UTC
Post by jcm
Czym ono wg Ciebie różni się od 'Nowak', 'Buc', 'Ćwiek', 'Królik' ?
Nazwisko jak nazwisko.
No fakt. Mniej wiecej jak Małgorzata Ruchała-Bosko (chociaż w sumie chyba
nie przyjęła nazwiska po mężu).

K.
grom@x
2010-09-19 20:05:49 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Czym ono wg Ciebie różni się od 'Nowak', 'Buc', 'Ćwiek', 'Królik' ?
Nazwisko jak nazwisko.
No fakt. Mniej wiecej jak Małgorzata Ruchała-Bosko (chociaż w sumie
chyba nie przyjęła nazwiska po mężu).
Że sie wtrącę - co ma za znaczenie nazwisko osoby poza identyfikacją itp
administracji?
To że ktoś sie jakoś nazywa po rodzicach i kontynuuje tę tradycję albo
sobie własnie zmienił prowokacyjnie... nie ma chyba większego znaczenia?
Jeżeli ktokolwiek miałby komentować moje nazwisko że mu sie podoba albo
nie to ja dziękuje, ale przed odwróceniem sie na pięcie to moge jeszcze
rozwalić nos - tak samo delikatne podejście
Irving Washington
2010-09-19 21:07:05 UTC
Post by jcm
Co takiego niestosownego widzisz w tym nazwisku?
Wzbudza Twoją wesołość? Śmieszy Cię?
Jeśli tak, albo jeżeli wydaje Ci się, że jego rozmówcy będą mieli jakieś
skojarzenia (bo przecież TY je masz),
W rzeczy samej - mam jednoznaczne skojarzenia. Z fiutem.
Post by jcm
to chłopie, nie nadajesz się do
uczestniczenia w jakiejkolwiek rekrutacji.
Wyjaśnisz coś więcej na ten temat? Czy gdyby nazwisko "Stół" skojarzyło
mi się z czworonożnym płaskim z wierzchu meblem, to też byłby powód, by
sądzić, że się do tego nie nadaję?
Post by jcm
Każde nazwisko można ośmieszyć.
Czym ono wg Ciebie różni się od 'Nowak', 'Buc', 'Ćwiek', 'Królik' ?
Nazwisko jak nazwisko.
Od "Nowak", "Królik" oraz "Ćwiek" różni się tym, że nie kojarzy się z
niczym pejoratywmnym ani cytuję: "powszechnie uważanym za obsceniczne".

Od "Buc" różni się już tylko tym, że nie kojarzy się z niczym
pejoratywnym...

Nieustannie pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-19 21:39:55 UTC
Post by Irving Washington
Post by jcm
Co takiego niestosownego widzisz w tym nazwisku?
Wzbudza Twoją wesołość? Śmieszy Cię?
Jeśli tak, albo jeżeli wydaje Ci się, że jego rozmówcy będą mieli jakieś
skojarzenia (bo przecież TY je masz),
W rzeczy samej - mam jednoznaczne skojarzenia. Z fiutem.
A co to takiego ten...fiut? :)
(zaraz odezwie się tutaj "mądry inaczej" Waldek M. i zwróci uwagę, że takiego
wyrazu nie ma w j. polskim)
Acha, chodzi o penisa?
I to takie gorszące? Chyba dla dzieci i niektórych kobiet. Ile Ty masz lat? :)
Post by Irving Washington
Post by jcm
to chłopie, nie nadajesz się do
uczestniczenia w jakiejkolwiek rekrutacji.
Wyjaśnisz coś więcej na ten temat? Czy gdyby nazwisko "Stół" skojarzyło mi się
z czworonożnym płaskim z wierzchu meblem, to też byłby powód, by sądzić, że
się do tego nie nadaję?
Możesz kojarzyć sobie cokolwiek, z czymkolwiek, ale powinieneś zachować to dla
siebie.
Jeśli nazwisko kandydata, wg Ciebie, rzutuje na jego przydatnosć do wykonywanej
pracy, to wybacz, ale się nie nadajesz.
Post by Irving Washington
Post by jcm
Każde nazwisko można ośmieszyć.
Czym ono wg Ciebie różni się od 'Nowak', 'Buc', 'Ćwiek', 'Królik' ?
Nazwisko jak nazwisko.
Od "Nowak", "Królik" oraz "Ćwiek" różni się tym, że nie kojarzy się z niczym
pejoratywmnym ani cytuję: "powszechnie uważanym za obsceniczne".
Od "Buc" różni się już tylko tym, że nie kojarzy się z niczym pejoratywnym...
Kiedy moje dziecko było jeszcze niemowlęciem, chodziłem z nim na "przeglądy" do
ortopedy o nazwisku Szczur.
Szczur, jak powszechnie wiadomo, jest zwierzątkiem, które kojarzy się
pejoratywnie.
A mimo to, przed gabinetem dr Szczura ustawiała się kolejka pacjentów (był
dobrym specjalistą).

Idąc Twoim tokiem myślenia, żadna przychodnia nie powinna zatrudnić lekarza o
tak okropnym nazwisku, bo przecież szczur i zdrowie wzajemnie się wykluczają.
:)))
Post by Irving Washington
Nieustannie pozdrawiam
A ja życzę dobrej nocy.
jcm
2010-09-19 14:07:06 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Co do adresu, to mógłbym się zgodzić (lokalizacja, odległość od miejsca pracy).
A dlaczego nie co do nazwiska?
Jeśli z jakichś zewnętrznych źródeł wiesz, że Igrek Iksiński pracował kiedyś w
firmie XYZ i narobił tam strat i problemów, to nie będziesz ryzykował
przyjęciem go do siebie. I na odwrót - możesz nt konkretnej
osoby posiadać same pozytywne informacje i to przesądzi o Twojej decyzji.
Zakładając, że masz sprawdzone informacje o tej osobie, i wiesz, że to właśnie
TEN Iksiński.
W moim mieście osób o tym samym imieniu i nazwisku jest kilku, chociaż nazwisko
nie należy do tych szczególnie popularnych.
Post by Krzysztof
Post by jcm
W cuda wierzysz?
Eee, chyba coraz więcej tych cudów się zdarza :)
Oby.
Krzysztof
2010-09-19 17:24:42 UTC
Post by jcm
Zakładając, że masz sprawdzone informacje o tej osobie, i wiesz, że to
właśnie TEN Iksiński.
O takiej właśnie sytuacji mówię.
Post by jcm
W moim mieście osób o tym samym imieniu i nazwisku jest kilku, chociaż
nazwisko nie należy do tych szczególnie popularnych.
I wszystkie są w tym samym wieku, pracowały w tym samym miejscu i w tym
samym czasie?
Nawet jeśli, to tylko kolejny argument za tym, by załączać zdjęcia :)

K.
jcm
2010-09-19 18:07:44 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Zakładając, że masz sprawdzone informacje o tej osobie, i wiesz, że to
właśnie TEN Iksiński.
O takiej właśnie sytuacji mówię.
Trochę się droczę z Tobą, jeśli idzie o nazwisko.
Oczywiście, że podstawowe dane osobowe, takie jak imię i nazwisko, adres do
koresp., e-mail i telefon, powinny być. Ale nic ponadto.
Post by Krzysztof
Post by jcm
W moim mieście osób o tym samym imieniu i nazwisku jest kilku, chociaż
nazwisko nie należy do tych szczególnie popularnych.
I wszystkie są w tym samym wieku, pracowały w tym samym miejscu i w tym samym
czasie?
W moim przypadku, nie. :)
Post by Krzysztof
Nawet jeśli, to tylko kolejny argument za tym, by załączać zdjęcia :)
Dla kandydata z kolei, żeby zdjęcia nie załączać. :)

Zresztą i tak każdy robi wg swojego uznania.

j.
glos
2010-09-15 23:22:43 UTC
Post by jcm
Post by jcm
jednak załączone foto (lub jego brak) może wpłynąć na
decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Ludzkie :-) Po prostu ludzkie. Takie mamy mechanizmy poznawcze. I dlatego
właśnie należy dołączać zdjęcie. Żeby w zupełnie irracjonalny sposób zwiększyć
zaufanie do swojej osoby.
Dlatego powinni tego zabronić (jak w GB).
W nastepnej kolejnosci powinni zabronic merytorycznej oceny cv przez
rekrutera i nakazac przejscie na system losowan, bo przeciez kiepski
specjalista moze sie w nieuzasadniony sposob dobrze prezentowac w cv,
w irracjonalny sposob budzac zaufanie do swojej osoby, a znakomity
specjalista moze nie znac sztuki autoprezentacji, a moze nawet pisac z
bledami i spiep...c swoje szanse. W nastepnym kroku proponuje w ogole
zabronic wysylania jakichkolwiek cv, bo papierek przeciez nie zastapi
osobistej rozmowy z czlowiekiem. Sprawiedliwosc przede wszystkim!
Niech ONI - piekni i madrzy decyduja o wszystkim co nas dotyczy! Niech
zyje socjalizm!

--

Pozdrawiam,

glos
jcm
2010-09-16 06:20:28 UTC
Post by glos
W nastepnej kolejnosci powinni zabronic merytorycznej oceny cv przez
rekrutera i nakazac przejscie na system losowan, bo przeciez kiepski
specjalista moze sie w nieuzasadniony sposob dobrze prezentowac w cv,
w irracjonalny sposob budzac zaufanie do swojej osoby, a znakomity
specjalista moze nie znac sztuki autoprezentacji, a moze nawet pisac z
bledami i spiep...c swoje szanse. W nastepnym kroku proponuje w ogole
zabronic wysylania jakichkolwiek cv, bo papierek przeciez nie zastapi
osobistej rozmowy z czlowiekiem. Sprawiedliwosc przede wszystkim!
Niech ONI - piekni i madrzy decyduja o wszystkim co nas dotyczy! Niech
zyje socjalizm!
Nie popadaj w skrajności.
Nie myl tzw. "sprawiedliwości społecznej" z rzetelnością.
Równie dobrze mógłbym wysłać zdjęcie swojej stopy.
Kryterium może być takie, że wybór padnie na osobnika z bardziej owłosioną.
Bo bardziej owłosiona stopa, to więcej testosteronu, a jak więcej testosteronu
to...

Szczerze mówiąc, jeśli w odpowiedzi na przeciętne ogłoszenie wpłynie kilkaset
zgłoszeń, to i tak wybór jest mniej lub bardziej przypadkowy. Prawie jak
losowanie.

j.
niusy.pl
2010-09-15 21:36:42 UTC
Post by jcm
Weź sobie połóż kiedyś na biurku (jeśli będziesz miał okazję brać udział
w teatrzyku pt. Rekrutacja) dwie cefałki ze zdjęciami, i jedną bez zdjęcia.
Czym się zasugerujesz? Co zwróci twoją uwagę?
[...]
jednak załączone foto (lub jego brak) może wpłynąć na
decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Ludzkie :-) Po prostu ludzkie. Takie mamy mechanizmy poznawcze. I dlatego
właśnie należy dołączać zdjęcie. Żeby w zupełnie irracjonalny sposób
zwiększyć zaufanie do swojej osoby.
Ale to trzeba być fotogenicznym
Irving Washington
2010-09-15 20:24:38 UTC
On 15.09.2010 22:01, jcm wrote:
Sory, nie doczytałem Twojego postu. Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałem
- położę na biurku 3 aplikacje, w tym dwie ze zdjęciem. Wyboru dokonam
pomiędzy tymi dwiema, które mają zdjęcia, tak?

Czyli odrzucę jednego kandydata ze zdjęciem i jednego bez zdjęcia.
Dobrze myślę? Trochę nie kumam a staram się odtworzyć Twój sposób myślenia.

Pozdrawiam

--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-15 20:27:52 UTC
Sory, nie doczytałem Twojego postu. Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałem -
położę na biurku 3 aplikacje, w tym dwie ze zdjęciem. Wyboru dokonam pomiędzy
tymi dwiema, które mają zdjęcia, tak?
Czyli odrzucę jednego kandydata ze zdjęciem i jednego bez zdjęcia. Dobrze
myślę? Trochę nie kumam a staram się odtworzyć Twój sposób
myślenia.
Już nieistotne. Odpowiedziałeś powyżej.
Pracodawca podejmuje irracjonalne decyzje, przy wyborze kandydata, sugerując
się, często podświadomie, zdjęciem.
To w porządku?
Irving Washington
2010-09-15 20:39:03 UTC
Post by jcm
Pracodawca podejmuje irracjonalne decyzje, przy wyborze kandydata,
sugerując się, często podświadomie, zdjęciem.
To w porządku?
No właśnie ani w porządku ani nie w porządku. Moim zdaniem takie
kryteria nie mają tu zastosowania. Sam (sama?) piszesz, iż pracodawca
podejmuje podświadome decyzje. Czyli nie może ponosić za nie pełnej
odpowiedzialności.

Za to kandydaci mają możliwość oddziaływania na te mechanizmy. I
zupełnie świadomie to robią. Tworząc CV w oparciu o estetyczne wzory
dostępne w necie, wysyłając aplikację z adresu ***@costam.pl
(a nie np. ***@fotka.pl), wbijając się w noszoną tylko na
ślubach i pogrzebach marynarkę świadomie budują pożądany obraz własnej
osoby.

Natomiast pracodawca przed spotkaniem sprząta z biurka okruchy pizzy a
na spotkaniu częstuje kawą, podaje wodę, ciastka. Po kandydata wysyła
asystentkę etc. Obustronne uwodzenie jak w niezgorszym Harlequinie :-)
Takie zawodowe zaloty :)

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Krzysztof
2010-09-15 20:35:58 UTC
Post by jcm
Z całą pewnością wizerunek kandydata będzie miał wpływ na podjęcie
decyzji: zaakceptować czy odrzucić. Słusznie? W przypadku zawodu
programisty wygląd nie ma znaczenia, a jednak załączone foto (lub jego
brak) może wpłynąć na decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Pomijam takie cechy jak płeć, wiek, kolor skóry, znaki szczególne...na
zdjęciu rozpoznawalne, a które nie powinny w najmniejszym stopniu wpływać
na decyzję rekrutera.
Ale bywa, że wpływają i co teraz?
Ponieważ nie ma żadnego obowiązku uzasadniania odmowy nawiązania współpracy
z danym kandydatem, to kryteria doboru pracowników pozostają prywatną
sprawą zatrudniającego.

K.
Jotte
2010-09-15 21:00:58 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Z całą pewnością wizerunek kandydata będzie miał wpływ na podjęcie
decyzji: zaakceptować czy odrzucić. Słusznie? W przypadku zawodu
programisty wygląd nie ma znaczenia, a jednak załączone foto (lub jego
brak) może wpłynąć na decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Pomijam takie cechy jak płeć, wiek, kolor skóry, znaki szczególne...na
zdjęciu rozpoznawalne, a które nie powinny w najmniejszym stopniu
wpływać na decyzję rekrutera.
Ale bywa, że wpływają i co teraz?
Ponieważ nie ma żadnego obowiązku uzasadniania odmowy nawiązania
współpracy z danym kandydatem, to kryteria doboru pracowników pozostają
prywatną sprawą zatrudniającego.
Pierwszy raz wyszło ci sensowne zdanie, choc to zwykły truizm.
Ale to tylko częśc zagadnienia, ta najbardziej powierzchowna, do której
udało ci się dotrzeć.
Otóż potencjalnemu pracodawcy prawo zezwala na wymaganie tylko pewnego
zasobu informacji o kandydacie. Jest to zasób dość wąski, toteż usiłują oni
omijać przepisy i zdobyć tych informacji więcej. Starają się w tym celu
znaleźć luki w prawie i sposoby jego omijania. Sposoby są zasadniczo dwa:
- nieformalna wymiana informacji o kandydatach (często także nielegalna)
- skłonienie kandydata do dobrowolnego podania danych, których podania nie
mają prawa żądać, a pracownik podawać nie musi.
Ta druga opcja możliwa jest tylko w sytuacji nadpodaży pracowników danej
branży czy specjalności.
Przykładowo - gdy branża budowlana cierpiała na niedobór fachowców, brali
wszystkich, kogo się dało, aby tylko mieć kim robić. Ale gdy zaistnieje
nadpodaż kandydatów i deficyt zapotrzebowania na nich zaczyna się
przebieranie w kandydatach i wspomniane wcześniej zakamuflowane wymuszenia,
pytania o oczekiwane wynagrodzenie itp. To czas tzw. rekruterów, testerów,
agencji pracy i tym podobnych gnid traktujących ludzi jak sprzęt.
--
Jotte
jcm
2010-09-15 21:46:47 UTC
Post by Krzysztof
Ponieważ nie ma żadnego obowiązku uzasadniania odmowy nawiązania
współpracy z danym kandydatem, to kryteria doboru pracowników pozostają
prywatną sprawą zatrudniającego.
Tego nie kwestionuję.
Jego biznes. Niech zatrudnia sobie takich pracowników, jakich zechce.

Wygląda na to, że jeden cymbał wysyła zdjęcie, bo myśli, że ładnie wygląda, to
pracodawca zwróci na niego uwagę. Natomiast drugi cymbał - pracodawca wyobraża
sobie, że kandydat na zdjęciu, który wygląda schludnie i ładnie się uśmiecha,
jest bardziej kompetentny.
A to tylko złudzenia i chciejstwo, nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością.

j.
Krzysztof
2010-09-17 21:39:36 UTC
Post by jcm
Wygląda na to, że jeden cymbał wysyła zdjęcie, bo myśli, że ładnie
wygląda, to pracodawca zwróci na niego uwagę. Natomiast drugi cymbał -
pracodawca wyobraża sobie, że kandydat na zdjęciu, który wygląda
schludnie i ładnie się uśmiecha, jest bardziej kompetentny.
A to tylko złudzenia i chciejstwo, nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością.
To, o czym piszesz, a co zasadniczo Ci się wydaje, też nie ma zbyt wiele z
rzeczywistością :)

K.
jcm
2010-09-18 06:53:34 UTC
Post by Krzysztof
Post by jcm
Wygląda na to, że jeden cymbał wysyła zdjęcie, bo myśli, że ładnie wygląda,
to pracodawca zwróci na niego uwagę. Natomiast drugi cymbał - pracodawca
wyobraża sobie, że kandydat na zdjęciu, który wygląda schludnie i ładnie się
uśmiecha, jest bardziej kompetentny.
A to tylko złudzenia i chciejstwo, nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością.
To, o czym piszesz, a co zasadniczo Ci się wydaje, też nie ma zbyt wiele
z rzeczywistością :)
Wszyscy piszą tutaj to, co im się wydaje.
Jacek Kotowski
2010-09-18 14:03:38 UTC
jcm <***@10g.pl> napisał(a):

Zdjęcie i tak wydrukuje drukarka w trybie econo. Pozostaną rysy i cechy
antropometryczne i fakt, że ktoś jest ubrany formalnie i uśmiechnięty.

Jest potrzebne, bo pozwala powiązać dokument z osobą, z którą się rozmawia.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
jcm
2010-09-18 18:47:01 UTC
Post by Jacek Kotowski
Zdjęcie i tak wydrukuje drukarka w trybie econo. Pozostaną rysy i cechy
antropometryczne i fakt, że ktoś jest ubrany formalnie i uśmiechnięty.
Elementy eugeniki (żeby nie powiedzieć - rasizmu) stosują spece od HR ???
;)

A jeśli osoba na zdjęciu nie uśmiecha się?
Post by Jacek Kotowski
Jest potrzebne, bo pozwala powiązać dokument z osobą, z którą się rozmawia.
To żart? :)
Gdzie merytoryka?
Waldek M.
2010-09-19 07:03:44 UTC
Post by jcm
Gdzie merytoryka?
Z pewnością nie w języku polskim; tu takiego słowa nie ma :-)

Pozdrawiam,
Waldek
jcm
2010-09-19 09:27:34 UTC
Post by Waldek M.
Post by jcm
Gdzie merytoryka?
Z pewnością nie w języku polskim; tu takiego słowa nie ma :-)
Te, językoznawca od siedmiu boleści! :)

Na pewno istnieją takie słowa jak: ironia, cymbał... ;)
Waldek M.
2010-09-19 15:14:42 UTC
Post by jcm
Na pewno istnieją takie słowa jak: ironia, cymbał... ;)
Bardzo ładnie się nam pan przedstawił ;-)

Pozdrawiam,
Waldek
jcm
2010-09-19 20:41:48 UTC
Post by Waldek M.
Post by jcm
Na pewno istnieją takie słowa jak: ironia, cymbał... ;)
Bardzo ładnie się nam pan przedstawił ;-)
"Nam"?
Bredzisz, chłopie.
Scowron
2010-09-15 20:43:10 UTC
Post by jcm
Post by Irving Washington
No, ale skoro dla Ciebie dołączyć swoje zdjęcie do CV to zbyt dużo i
Zdjęcie.
Weź sobie połóż kiedyś na biurku (jeśli będziesz miał okazję brać udział
w teatrzyku pt. Rekrutacja) dwie cefałki ze zdjęciami, i jedną bez
zdjęcia.
Czym się zasugerujesz? Co zwróci twoją uwagę?
Z całą pewnością wizerunek kandydata będzie miał wpływ na podjęcie
decyzji: zaakceptować czy odrzucić. Słusznie? W przypadku zawodu
programisty wygląd nie ma znaczenia, a jednak załączone foto (lub jego
brak) może wpłynąć na decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Uczciwe?
Jest jeszcze rozmowa kwalifikacyjna więc to nie ma znaczenia.
Możemy też w drugą stronę przeciągnąć argument, że CV ze zdjęciem będzie
miało pozytywny wpływ na rekrutującego.
--
Scowron
Irving Washington
2010-09-15 20:46:39 UTC
Post by Scowron
Jest jeszcze rozmowa kwalifikacyjna więc to nie ma znaczenia.
Możemy też w drugą stronę przeciągnąć argument, że CV ze zdjęciem będzie
miało pozytywny wpływ na rekrutującego.
No właśnie ma znaczenie, bo przed rozmową jest preselekcja, dokonywana
tylko i wyłącznie na podstawie CV. Lub preselekcja + wstępny wywiad
telefoniczny.

Rozmawiałem w ten weekend z grupą kierowniczek HR różnych firm. 80% CV
jest odrzucane na etapie preselekcji.

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Scowron
2010-09-15 20:50:30 UTC
Post by Irving Washington
Post by Scowron
Jest jeszcze rozmowa kwalifikacyjna więc to nie ma znaczenia.
Możemy też w drugą stronę przeciągnąć argument, że CV ze zdjęciem będzie
miało pozytywny wpływ na rekrutującego.
No właśnie ma znaczenie, bo przed rozmową jest preselekcja, dokonywana
tylko i wyłącznie na podstawie CV. Lub preselekcja + wstępny wywiad
telefoniczny.
Rozmawiałem w ten weekend z grupą kierowniczek HR różnych firm. 80% CV
jest odrzucane na etapie preselekcji.
Nie ma znaczenia w tym sensie, że jak ktoś przejdzie tą preselecję pomimo
nie umieszczenia zdjęcia w CV, bo gdyby umieścił to zdjęcie to by nie
przeszedł, to wtedy pierwsza rozmowa spowoduje że na tym rekrutacja się
zakończy.
--
Scowron
jcm
2010-09-18 06:55:11 UTC
Post by Scowron
Rozmawiałem w ten weekend z grupą kierowniczek HR różnych firm. 80% CV jest
odrzucane na etapie preselekcji.
Nie ma znaczenia w tym sensie, że jak ktoś przejdzie tą preselecję
pomimo nie umieszczenia zdjęcia w CV, bo gdyby umieścił to zdjęcie to
by nie przeszedł, to wtedy pierwsza rozmowa spowoduje że na tym
rekrutacja się zakończy.
Zakładając, że zamieścił aktualnie zdjęcie. :)
Tomasz Kaczanowski
2010-09-20 07:52:08 UTC
Post by jcm
Post by Irving Washington
No, ale skoro dla Ciebie dołączyć swoje zdjęcie do CV to zbyt dużo i
Zdjęcie.
Weź sobie połóż kiedyś na biurku (jeśli będziesz miał okazję brać udział
w teatrzyku pt. Rekrutacja) dwie cefałki ze zdjęciami, i jedną bez zdjęcia.
Czym się zasugerujesz? Co zwróci twoją uwagę?
Z całą pewnością wizerunek kandydata będzie miał wpływ na podjęcie
decyzji: zaakceptować czy odrzucić. Słusznie? W przypadku zawodu
programisty wygląd nie ma znaczenia, a jednak załączone foto (lub jego
brak) może wpłynąć na decyzję niezaproszenia na rozmowę.
Tylko, gdy rekrutację zleci się jakiemuś niewyżytemu HR-owcowi, ale
później ma się problem z pracownikami.... W firmach, gdzie dobrze się
pracowało i trafić można na osoby kompetentne, zatrudnianiem zajmowali
się kierownicy zespołów. Tam nikt na zdjęcie nie patrzył, zresztą
większość CV-ek była bez zdjęć, bo i po co powiększać niepotrzebnie
wysyłany plik i zawalać komuś skrzynkę...
--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
Jotte
2010-09-15 20:41:28 UTC
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Post by Irving Washington
Kto tu pisze o tym, czego może żądać potencjalny pracodawca?
Niewidomy jesteś?
Ja piszę. Dodatkowo wyraźnie podaję dlaczego.
Ach tak. Że też od razu się nie domyśliłem.
To mnie akurat nie dziwi.
Post by Irving Washington
Jotte pisze. Sam sobie zaczęł pisać i uznał, że wątek dotyczy tego
właśnie, o czym pisze.
Ok, niech będzie. Napisałeś. Nie na temat,
A to już tylko twoje zdanie.
Ergo... rozumiesz, prawda?
Post by Irving Washington
Czy jest tu administrator, który zmieni temat wątku na "jakich informacji
może żądać potencjalny pracodawca od kandydata - by Jotte"?
Tobie ktoś zwoje wyprasował? To ogólnie dostępna, niemoderowana grupa
dyskusyjna.
Każdy pisze co chce, jak chce, kiedy chce i po co chce.
A ty możesz sobie co najwyżej własny czytnik skonfigurować.
Nie zapomnij poinformować, dołączysz do dość "oryginalnej" ferajny.
Post by Irving Washington
Ponawiam pytanie - który art. cytowanego bez sensu i bez związku z tematem
KP dotyczy AC?
Ponawiaj sobie do usioru.
Najpierw przeczytaj sobie i zrozum czym jest AC, potem przeczytaj KP, a może
pojmiesz brak związku i sensu swojego
pytania.
Post by Irving Washington
A do sprowadzania się do roli petenta... Życie ma trochę więcej odcieni
niż tylko "zabiegający petent" albo radykalne "korzystanie ze swoich
praw".
Niezwykłe odkrycie. Bez związku z czymkolwiek, bo nie widzę aby ktoś tak
twierdził.
Jest to jednak jakaś umiejętność - dyskusja z sobą samym.
Niekiedy jest to twórcze - można stworzyć własny, zamknięty i bezpieczny
świat.
Zwykle uciekają się do tego cieniasy, jak już im się wena kończy.
Post by Irving Washington
Pomiędzy tymi skrajnościami znajduje się m.in. umiejętność dobrania
takiego wysiłku do zamierzonych celów, żeby zwiększyć szanse osiągnięcia
celu i nie mieć do siebie żalu.
No, ale skoro dla Ciebie dołączyć swoje zdjęcie do CV to zbyt dużo i
ogranicza Twoje prawa, to... Współczuję :-)
Współczuj sobie. Rozumienie ci albo wysiadło, albo nigdy nie działało.
Pewnie wadliwy model zaiplementowali.
Wytłumaczę ci, choć pewnie tracę czas.
Nie, dołączenie zdjęcia nie narusza moich praw, mogę to zrobić. Mogę
dołączyć zdjęcie nawet na golasa, albo jak posuwam żonę "rekrutera".
Ale to moja wola.
Naruszeniem prawa jest _wymaganie_ dołaczenia zdjęcia.
Czy teraz już rozumiesz?
Post by Irving Washington
Co Cię boli w życiu?
Takie tam drobiazgi. Ludzka głupota, podłość, tchórzostwo, małość.
A ciebie?
Post by Irving Washington
Co Ci nie wyszło?
Włosy.
Ciągle mam.
A tobie?
Post by Irving Washington
Napisz. (...) pomożemy.
Prześlij piwo, mail jest rzeczywisty.
Kupić ci Deprim w rewanżu?
Post by Irving Washington
ROTFL :D
Cholera! Deprim raczej nie wystarczy.
Może Prozac?
Wariat miota się po podłodze z histerycznym śmiechem.
Tu sam nie pomogę.
Post by Irving Washington
Gdybyś to zawarł w jednym zdaniu albo całkowicie pominął. Wtedy bym
uwierzył. A jednak - 4 akapity, 5 zdań. Wszystko to po to, by obcemu
człowiekowi powiedzieć, że masz jego opinię w dupie.
Chciałem, żeby było dla ciebie zrozumiale.
Starałem się.
Post by Irving Washington
Oczywiście, że masz w dupie to, jak jesteś odbierany.
Jestem odbierany tak, jak sobie życzę.
O tobie tego powiedzieć nie można.
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Jak wiadomo wszelkie rankingi, sondy, badania opinii, statystyki itp.
dają takie wyniki, jakie są potrzebne (zamówione, opłacone), co jasno
dla każdego myślącego determinuje ich wartość.
Jak wiadomo, słowa takie jak "wszelkie", "wszystko", "nic", "każdy" oraz
inne generalizacje służą często temu, by przemycić pod płaszczykiem
obiektywizmu swoje własne wyssane nie wiadomo z czego rojenia. I jeszcze
ukryć brak kompetencji i wiedzy w temacie.
Jak wiadomo wszelkiej maści dupki próbują początkowo udawać kompetentnych,
fachowców, doświadczonych itp.
Nie da się jednak chodzić długo w niepasującej skórze i indolencja wyłazi
niczym dupa z podartych gaci.
Próbowałem ci objaśnic parę rzeczy, straciłem czas ale nie żałuję, bo i
nadziei na pojętność ucznia wielkich nie żywiłem.
Jak chcesz to mogę jeszcze się z tobą pobawić i poprzekomarzać, tylko czy to
ma sens?
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Ja wiem, że będę chciał tanio i dobrze umyć brudne auto.
Z naciskiem na brudne i na tanio.
Naciskaj sobie na co chcesz. Ja naciskam najpierw na dobrze, potem na tanio.
I zapomniałem dopisać - szybko i wyłącznie ręcznie (szczotki dla głupich).
A jak będę wyjeżdżał, to niech mi ładna hostessa da jakiś gadżet - zapaszek,
mapkę albo coś.
--
Jotte
Irving Washington
2010-09-15 20:59:19 UTC
Post by Jotte
Post by Irving Washington
Napisz. (...) pomożemy.
Prześlij piwo, mail jest rzeczywisty.
Kupić ci Deprim w rewanżu?
Post by Irving Washington
ROTFL :D
Cholera! Deprim raczej nie wystarczy.
Może Prozac?
Wariat miota się po podłodze z histerycznym śmiechem.
Tu sam nie pomogę.
ROTFL x 2. Deprim to ziołowy preparat, dostępny bez recepty. Niweluje
poczucie obniżonego nastroju (nie: depresji, wg klasyfikacji ICD-10).

Prozac to wycofany już z produkcji protoplasta inhibitorów zwrotnych
serotoniny - obecnych SSRI. Klasyczne zastosowanie to właśnie depresja.
Sporadycznie choroba afektywna dwubiegunowa, gdzie za bardzo się nie
sprawdzał.

Doucz się człowieku, zanim zaczniesz pisać.
Post by Jotte
Post by Irving Washington
Oczywiście, że masz w dupie to, jak jesteś odbierany.
Jestem odbierany tak, jak sobie życzę.
ROTFL x 3.

JEsteś tak odbierany, jak inni Cię odbierają. Nie jak sobie życzysz. Nie
jak chciałbyś. Nie jak Ci się wydaje. Jak inni Cię odbierają.

Chryste, z kim ja dyskutuję?

M.
--
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Liwiusz
2010-09-15 21:04:53 UTC
Post by Irving Washington
Chryste, z kim ja dyskutuję?
A on ma z Ciebie polewkę. Nie karmić, to sam zdechnie.
--
Liwiusz
Irving Washington
2010-09-15 21:08:10 UTC
Post by Liwiusz
A on ma z Ciebie polewkę. Nie karmić, to sam zdechnie.
Masz rację. Do KF trolla.

Pozdrawiam
--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
Jotte
2010-09-15 21:20:27 UTC
Post by Irving Washington
Post by Liwiusz
A on ma z Ciebie polewkę. Nie karmić, to sam zdechnie.
Masz rację. Do KF trolla.
No i posłuchał mnie idiota.
Skonfigurował sobie czytnik i poinformował o tym.
Skąd się biorą tacy głupcy?
--
Jotte
Jotte
2010-09-15 21:18:33 UTC
Post by Liwiusz
Post by Irving Washington
Chryste, z kim ja dyskutuję?
A on ma z Ciebie polewkę.
Z ciebie też nie raz lałem i to jak skutecznie.
Post by Liwiusz
Nie karmić, to sam zdechnie.
Jakoś dotąd nie zdechłem.
Co prawda ty też nie, a szkoda.
--
Jotte
Krzysztof
2010-09-15 21:12:01 UTC
Post by Irving Washington
Chryste, z kim ja dyskutuję?
Olej, szkoda czasu. Jotte w ostatnim stadium "dyskusji" komentuje nawet
znaki interpunkcyjne.

K.
Jotte
2010-09-15 21:22:50 UTC
Post by Krzysztof
Post by Irving Washington
Chryste, z kim ja dyskutuję?
Olej, szkoda czasu. Jotte w ostatnim stadium "dyskusji" komentuje nawet
znaki interpunkcyjne.
Ty jakos nie olewałeś, pajacu. Przypieprzałeś się gdzie tylko mogłeś. Jak
dostałeś po łbie w jednym wątku, to się doczepiałeś w innym.
Łatwo sterować prostakami, a zabawa niezła.
--
Jotte
Jotte
2010-09-15 21:16:08 UTC
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Post by Irving Washington
Napisz. (...) pomożemy.
Prześlij piwo, mail jest rzeczywisty.
Kupić ci Deprim w rewanżu?
Post by Irving Washington
ROTFL :D
Cholera! Deprim raczej nie wystarczy.
Może Prozac?
Wariat miota się po podłodze z histerycznym śmiechem.
Tu sam nie pomogę.
ROTFL x 2.
No to chyba tylko kaftan...
Post by Irving Washington
Deprim to
Wiem co to Deprim, oglądałem reklamy. W pierwszej chwili myslałem, że ci
wystarczy.
Post by Irving Washington
Prozac to wycofany już z produkcji
Wiem co to Prozac, umiem użyć googla, synu.
I ciągle jest w sprzedaży.
Post by Irving Washington
Post by Jotte
Post by Irving Washington
Oczywiście, że masz w dupie to, jak jesteś odbierany.
Jestem odbierany tak, jak sobie życzę.
ROTFL x 3.
Teraz to już terapia na oddziale zamkniętym.
Albo poczekać.
Może miotając się walniesz łbem o glebę na tyle mocno, że sprawa sama się
załatwi z korzyścią dla wszystkich.
Post by Irving Washington
JEsteś tak odbierany, jak inni Cię odbierają.
Co za niezwykła myśl!
I jaka logiczna!
Dotąd byłem przekonany, że jestem odbierany tak, jak mnie nikt nie odbiera.
Post by Irving Washington
Nie jak sobie życzysz.
Ależ dokładnie tak.
Tak jak ich sprowokuję swoimi wypowiedziami.
To samo z tobą.
Poczytaj sobie o manipulowaniu ludzkimi emocjami i zachowaniami, zabawny,
dęty "rekruterze"...
Post by Irving Washington
Chryste, z kim ja dyskutuję?
Już ci pisałem.
Z sobą samym.
Ja cię tylko ośmieszam i irytuję.
--
Jotte
Piotr M
2010-09-13 20:28:29 UTC
Najlepiej na 10 stronach i na pocz=C4=85tku spis tre=C5=9Bci.

-- =

pzdr, Piotr M

"Najcz=C4=99stsze k=C5=82amstwo w Internecie?
- Szuka=C5=82em, ale nie znalaz=C5=82em."
jurajski Jaskiniowiec
2010-09-14 05:37:03 UTC
Wiem =C2=BFe ju=C2=BF by=C2=B3o ale tamten w=C2=B1tek w=C2=B1tek rozwi=
n=C2=B1=C2=B3 si=C3=AA w k=C2=B3=C3=B3tni=C3=AA i trudno z
niego wyciagn=C2=B1=C3=A6 wnioski. Dlatego proponuj=C3=AA kr=C3=B3tk=C2=
=B1 s=C2=B1d=C3=AA. Prosz=C3=AA =
odpowiada=C3=A6 w
dw=C3=B3ch punktach: 1. Poda=C3=A6 Albo 'Jedna' albo 'Dwie' jesli kto=C2=
=B6 ma
do=C2=B6wiadczenie ze ta ilo=C2=B6c jest lepsza. 2. Uzasadnienie w jed=
nym zdaniu
dlaczego tak uwa=C2=BFasz. Punkt 2 nie jest obowiazkowy.
Zalezy jakich kredek uzyjesz... Poza tym, jesli to kartka A3, to smialo =
=

mozna nawet na polowie strony zmiescic!

BTW, to slusznie zauwazyles, ze temat juz byl. Wystarczy poczytac. To, z=
e =

Tobie sie nie chce, nie oznacza, ze innym musi sie chciec pisac wciaz o =
=

tym samym...
jcm
2010-09-15 19:44:05 UTC
Post by misio
Wiem ¿e ju¿ by³o ale tamten w±tek w±tek rozwin±³ siê w k³ótniê i trudno z
niego wyciagn±æ wnioski. Dlatego proponujê krótk± s±dê. Proszê odpowiadaæ w
dwóch punktach: 1. Podaæ Albo 'Jedna' albo 'Dwie' jesli kto¶ ma
do¶wiadczenie ze ta ilo¶c jest lepsza. 2. Uzasadnienie w jednym zdaniu
dlaczego tak uwa¿asz. Punkt 2 nie jest obowiazkowy.
Zalezy jakich kredek uzyjesz... Poza tym, jesli to kartka A3, to smialo mozna
nawet na polowie strony zmiescic!
BTW, to slusznie zauwazyles, ze temat juz byl. Wystarczy poczytac. To,
ze Tobie sie nie chce, nie oznacza, ze innym musi sie chciec pisac
wciaz o tym samym...
Gdzieś kiedyś, także i na tym forum było wzmiankowane, że ktoś umieścił swoje
CV/LM nanizane na taśmę vhs lub coś podobnego...
niusy.pl
2010-09-14 06:31:50 UTC
Wiem że już było ale tamten wątek wątek rozwinął się w kłótnię i trudno z
niego wyciagnąć wnioski. Dlatego proponuję krótką sądę. Proszę odpowiadać
w dwóch punktach: 1. Podać Albo 'Jedna' albo 'Dwie' jesli ktoś ma
doświadczenie ze ta ilośc jest lepsza. 2. Uzasadnienie w jednym zdaniu
dlaczego tak uważasz. Punkt 2 nie jest obowiazkowy.
A masz co napisać na tych dwóch stronach ? Jak nie masz to wystarczy
jedna -> ROTFL
Jacek Kotowski
2010-09-15 14:32:16 UTC
misio <***@owlpic.com> napisał(a):

1. Na JEDNĄ, można zmieścić bez problemu, jeżeli zastosuje się układ
2kolumnowy.
Nie umieszczać informacji o referencjach, kursach szydełkowania.
Jeżeli informacji jest dużo, wybrać najistotniejsze, pozostałe zasygnalizować.

http://jacekkotowski.blogspot.com/2010/08/jak-zmiescic-w-cv-12-lat-
doswiadczenia.html

2. Bo nikomu nie chce się czytać dwóch. Bo najlepsi kandydaci już na pierwszej
stronie są w stanie przekonać, że mają kwalifikacje językowe, doświadczenie,
robią to zwykle używając trzyzdaniowego opisu profilu i celów zawodowych.
Lektura tych zdań jest fundamentalna. Moda przyszła z USA ale to jest dobre
rozwiązanie. Bo Napoleon powiedział "Piszę do Ciebie długi list bo na krótki
nie starczy mi czasu".
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
niusy.pl
2010-09-15 18:55:20 UTC
Post by Jacek Kotowski
1. Na JEDNĄ, można zmieścić bez problemu, jeżeli zastosuje się układ
2kolumnowy.
Nie umieszczać informacji o referencjach, kursach szydełkowania.
Jeżeli informacji jest dużo, wybrać najistotniejsze, pozostałe zasygnalizować.
http://jacekkotowski.blogspot.com/2010/08/jak-zmiescic-w-cv-12-lat-
doswiadczenia.html
2. Bo nikomu nie chce się czytać dwóch. Bo najlepsi kandydaci już na pierwszej
stronie są w stanie przekonać, że mają kwalifikacje językowe, doświadczenie,
robią to zwykle używając trzyzdaniowego opisu profilu i celów zawodowych.
Lektura tych zdań jest fundamentalna. Moda przyszła z USA ale to jest dobre
rozwiązanie. Bo Napoleon powiedział "Piszę do Ciebie długi list bo na krótki
nie starczy mi czasu".
Wymiękam
Jotte
2010-09-15 19:24:10 UTC
Post by niusy.pl
Wymiękam
Niepotrzebnie.
Takich osobników (słowo "ludzi" jakoś nie chce mi przejść przez klawiaturę)
jest mnóstwo. Rzekłbym - może ogromna większość.
Spotykasz ich codziennie, mijasz na ulicy, obsługują cię w sklepie, banku,
urzędzie słowem - wszędzie.
I nie ma na to rady, to jest skrzecząca, ale rzeczywistość.
Podejrzewam, że wiele z takich indywiduów gdzieś w podświadomości zdaje
sobie sprawę kim naprawdę są, a że jest to uczucie nieznośne stosują mniej
lub bardziej świadomie mechanizmy obronne Od okłamywania się, że przecież
tak trzeba, że to normalne, że wszyscy tak robią, aż do wyparcia. Kiedy ktoś
odkrywa to przed nimi samymi, szczególnie szyderczo (jak np. ja lubię)
reagują wściekłością, miotają się, szukają oparcia w grupie im podobnych.
Walka z tym dziadostwem nie ma IMO sensu, widocznie to leży w naturze
ludzkiej.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby ich obśmiewać, irytować, bawić się
nimi.
Dlatego - nie warto wymiękać.
--
Jotte
jcm
2010-09-15 19:40:35 UTC
Post by Jotte
Post by niusy.pl
Wymiękam
Spotykasz ich codziennie, mijasz na ulicy, obsługują cię w sklepie,
banku, urzędzie słowem - wszędzie.
I nie ma na to rady, to jest skrzecząca, ale rzeczywistość.
Dlatego - nie warto wymiękać.
Pssst. Należy zachować czujność. Licho nie śpi.
Jotte
2010-09-15 20:42:13 UTC
Post by jcm
Post by Jotte
Post by niusy.pl
Wymiękam
Spotykasz ich codziennie, mijasz na ulicy, obsługują cię w sklepie,
banku, urzędzie słowem - wszędzie.
I nie ma na to rady, to jest skrzecząca, ale rzeczywistość.
Dlatego - nie warto wymiękać.
Pssst. Należy zachować czujność. Licho nie śpi.
Jakby spało świat byłby nieciekawy.
--
Jotte
Jacek Kotowski
2010-09-17 21:30:16 UTC
Dlaczego rozbijasz wszystkie dyskusje. Lubisz być anonimem i takim zostaniesz.
Bez żadnej odpowiedzialności?

Jacek Kotowski
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jotte
2010-09-17 21:45:23 UTC
Post by Jacek Kotowski
Dlaczego rozbijasz wszystkie dyskusje.
Zdanie pytające kończymy znakiem "?", kapujesz niedouku?
Post by Jacek Kotowski
Lubisz być anonimem i takim zostaniesz.
Jak tylko mi się spodoba.
Post by Jacek Kotowski
Bez żadnej odpowiedzialności?
Bez żadnej, frajerze, zupełnie bez żadnej.
--
Jotte
Jacek Kotowski
2010-09-18 14:01:42 UTC
Post by Jotte
Post by Jacek Kotowski
Dlaczego rozbijasz wszystkie dyskusje.
Zdanie pytające kończymy znakiem "?", kapujesz niedouku?
Tak bo to powinno być stwierdzenie, rozbijasz dyskusję
nie umiesz być konstruktywny. Najprawdopodobniej
masz poważne problemy ze sobą jeśli takie potrzeby
rozbijania konstruktywnych dyskusji realizujesz.
Post by Jotte
Post by Jacek Kotowski
Lubisz być anonimem i takim zostaniesz.
Jak tylko mi się spodoba.
No to jesteś zwyczajnym tchórzem.
Post by Jotte
Post by Jacek Kotowski
Bez żadnej odpowiedzialności?
Najwidoczniej jestem ciągle frajerem, bo tracę czas na zwracanie uwagi
człowiekowi, któremu zwyczajnie brak kultury.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jotte
2010-09-18 16:37:38 UTC
Post by Jacek Kotowski
Post by Jotte
Post by Jacek Kotowski
Lubisz być anonimem i takim zostaniesz.
Jak tylko mi się spodoba.
No to jesteś zwyczajnym tchórzem.
Twoje zdanie mam w d..., znaczy no, wiesz gdzie.
Post by Jacek Kotowski
jestem ciągle frajerem
Pół biedy, może da się to trochę poprawić.
Ty się martw, że jesteś durniem.
--
Jotte
Irving Washington
2010-09-18 18:31:03 UTC
Post by Jacek Kotowski
Najwidoczniej jestem ciągle frajerem, bo tracę czas na zwracanie uwagi
człowiekowi, któremu zwyczajnie brak kultury.
Jacek, odpuść. Naprawdę nie warto.

Widziałeś dzień świra? To spróbuj się wczuć w sytuację naszego biednego
kumpla Jarosława - kiepsko wynagradzany z budżetowej dziury belfer.
Mianowany, więc zarabia o całe 50 zł netto więcej od początkujących
kolegów. Od lat, dzień w dzień, za psie pieniądze mocuje się z mającą w
dupie belferską nietykalność cielesną i psychiczną młodzieżą. Po
godzinach na czarno daje korki za całe 70 zeta za godzinę.

Nie może pójść zwyczajnie do knajpy i schlać się na umór, bo przecież
wszyscy go znają. Uczy ich albo ich dzieci. Siara by była. Więc gdzie ma
odreagować?

A teraz jeszcze skończyły się wakacje...

--
Kochana Mary!
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
Tęsknię za Tobą tragicznie!
A.T. Tappman, Kapelan Armii Stanów Zjednoczonych
jcm
2010-09-18 06:58:19 UTC
Post by Jacek Kotowski
Dlaczego rozbijasz wszystkie dyskusje. Lubisz być anonimem i takim
zostaniesz. Bez żadnej odpowiedzialności?
Jacek Kotowski
Dlaczeo uważasz, że osoba wypowiadająca się na forum nie powinna pozostać
anonimowa?
Dla mnie np. i tak jesteś osobą anonimową.
Imię i nazwisko nic mi nie mówi. I niech tak zostanie. :)
niusy.pl
2010-09-19 09:02:44 UTC
Post by Jacek Kotowski
Dlaczego rozbijasz wszystkie dyskusje. Lubisz być anonimem i takim zostaniesz.
Bez żadnej odpowiedzialności?
A jaka jest odpowiedzialność za podanie zmyślonego nazwiska takiego np jak
twoje ?
jcm
2010-09-19 13:54:28 UTC
Post by niusy.pl
Post by Jacek Kotowski
Dlaczego rozbijasz wszystkie dyskusje. Lubisz być anonimem i takim zostaniesz.
Bez żadnej odpowiedzialności?
A jaka jest odpowiedzialność za podanie zmyślonego nazwiska takiego np
jak twoje ?
Wcale nie o odpowiedzialność tutaj chodzi.

To rodzaj "parcia na szkło".

Liczy, że ktoś go w sieci w końcu zauważy, doceni, pochwali jego mądre
wypowiedzi...


j.